Kubica, żeby pojechać na torze Magny-Cours 1 lipca, musi najpierw zdać testy medyczne. Nasz kierowca przejdzie badania w czwartek we Francji. Na ich podstawie lekarze albo dopuszczą Polaka do wyścigu, albo znów każą mu poczekać na powrót za kierownicę. Kubica nie powinien mieć jednak z nimi problemu - będzie go mobilizował fakt, że cały team stoi za nim murem. "Cały zespół czeka na powrót Roberta" - mówi Mario Theissen.

Ale choć Theissenowi bardzo zależy na tym, żeby Kubica wystartował we Francji, nie będzie za wszelką cenę na to naciskał. "Ostatnie słowo w sprawie startu Kubicy będzie należeć do lekarzy" - powiedział szef BMW Sauber.

Występ Polaka w najbliższym Grand Prix bardzo by pomógł zespołowi. "Chcemy zdobyć sporo punktów we Francji. Dzięki temu będziemy mogli umocnić naszą pozycję w walce o mistrzostwo świata konstruktorów" - dodał Theissen. Kubica przed wypadkiem w Kanadzie prezentował się bardzo dobrze - był czwarty w Hiszpanii i piąty w Monako. Jeżeli Kubica pojedzie we Francji - będzie walczył o wysoką pozycję, za którą można dostać sporo "oczek".