Kilka zakrętów na torze Magny-Cours kierowcy będą pokonywać z zawrotną prędkością 200 km/h. Najwięcej trudności będzie jednak sprawiał trzeci - na nim kierowcy będą musieli zrobić nawrót o 180 stopni. Oczywiście przedtem muszą znacznie zwolnić - do ok. 80 km/h, ale każdy drobny błąd może ich kosztować wypadnięcie z toru.

Potem kierowców czeka jeszcze jeden ostry zakręt. Choć można go minąć z prędkością 90 km/h, wielu zawodników będzie się starało na nim wyprzedzać rywali. A że miejsca jest mało - może tam dochodzić do wielu kraks.

Na te miejsca musi uważać Robert Kubica. Polak prawdopodobnie wystartuje w niedzielnym wyścigu. Podczas ostatniego w Grand Prix Kanady miał makabryczny wypadek. Przednim skrzydłem bolidu zahaczył o tylne koła innego auta, wyleciał z toru i z ogromną prędkością huknął o betonowy mur. Na szczęście wyszedł z wypadku bez szwanku. Kiedy wróci na tor, powinien jechać spokojnie, tak żeby nie mieć kolejnej kraksy.