Czwarte miejsce Kubicy w Grand Prix Francji było ogromnym zaskoczeniem. Choć Polak zapowiadał walkę na torze, to wszyscy mieli w pamięci jego wypadek z Montrealu. "Jednak otarcie się o śmierć w Kanadzie nie miało na Roberta żadnego wpływu" - mówi Gill.

W niedzielę Kubica pojechał na tyle dobrze, że wyprzedził kolegę z teamu BMW Sauber Nicka Heidfelda i zachwycił szefów zespołu. "Jego występ był doskonały" - przyznał główny inżynier BMW Sauber Willy Rampf.

Już w niedzielę przed Polakiem kolejne trudne zadanie. Kubica wystartuje w Grand Prix Wielkiej Brytanii. Jak sam przyznaje, lubi tor w Silverstone i liczy na dobry występ w wyścigu.