Nasz jedynak w F1 mógłby wygrywać wyścigi, ale tylko jeżeli wszystkie bolidy McLarena i Ferrari miały jakieś usterki. Niestety to niemożliwe. Dlatego na wyższe miejsce jak czwarte nie ma co liczyć.

Tak było w Grand Prix Francji i Hiszpanii, a teraz w Wielkiej Brytanii. Co prawda jego koledze z zespołu, Nickowi Heidfeldowi udało się zająć drugie miejsce w wyścigu w Kanadzie, ale wtedy słabo pojechali Alonso i Raikkonen, a Felipe Massa miał awarię skrzyni biegów.

"Ferrari i McLareny są poza zasięgiem. Ważne jest jednak, by jechać jak najlepiej - przecież komuś z czołówki może się zdarzyć defekt i należy to wykorzystać, by zdobyć więcej punktów" - powiedział Kubica po sobotnich kwalifikacjach. W niedzielnym Grand Prix się udało. Oby tak było też w następnych wyścigach.