Według szwajcarskiej gazety, taka postawa na torze Nuerburgring to efekt frustracji ze strony Heidfelda. Niemiecki kierowca nie może przeboleć, że to Robert Kubica zajmuje od niego lepsze miejsca w wyścigach. Dlatego zdecydował się na takie manewry na torze.

Heidfeld doprowadził do zderzenia, w którym ucierpieli obaj zawodnicy zespołu BMW Sauber. Niemiec nie myśli o drużynie, a chce zadbać o własny interes. Takie zachowanie jest nie do przyjęcia w Formule 1. Dni Heidfelda wydają się policzone. Niemiecki kierowca niedługo będzie musiał sobie szukać nowego zajęcia.