Hamilton ukarany za "palenie gumy"
Kierowca Formuły 1 Brytyjczyk Lewis Hamilton musi zapłacić 500 dolarów australijskich (445 amerykańskich) grzywny za niewłaściwe użytkowanie samochodu, którego dopuścił się w marcu na ulicach Melbourne.
- Nikt nie wie, czemu Hamilton złapał gumę w GP Turcji
- Lewis Hamilton pogodził się z Fernando Alonso
- Mistrz Formuły 1 mknął ulicami Warszawy
- GP Włoch na koniec europejskiej części sezonu
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Piątek 2012-05-25

temp. min 5°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Sędzia Clive Aslop powiedział, że ludzie którzy są idolami młodzieży muszą zachowywać się odpowiedzialnie, a przed poważniejszą karą Hamiltona uratowało to, że był to wobec niego pierwszy tego typu zarzut w Australii.
26 marca Brytyjczyk, razem z jednym z pracowników teamu McLaren-Mercedes, wracał po treningach z toru Albert Park do hotelu. W trakcie jazdy wprowadzał pojazd w poślizg i "palił gumy".
Mistrza świata F1 z 2008 roku zatrzymał podczas tych manewrów patrol policji, a samochód - zgodnie z miejscowymi procedurami - zarekwirowano na 48 godzin. Ten incydent wywołał spore zamieszanie w lokalnych mediach i wzburzył opinię publiczną, bowiem w stanie Viktoria prowadzona jest na szeroką skalę akcja edukacyjna skierowana do młodych kierowców.
25-letni Hamilton publicznie przeprosił za swoje zachowanie. W australijskim sądzie pojawił się tylko jego prawnik.
Źródło: PAP












































~Kretyni umyslowi2010-08-24 13:23
A co mnie to obchodzi, ze jakis idiota w kolko jezdzi jak kretyn, i za nim ten glupkowaty kubica na rowerze.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!