W Spa Kubica pojedzie udoskonalonym bolidem
Po blisko miesięcznej przerwie wakacyjnej kierowcy Formuły 1, w tym Robert Kubica, wznowią rywalizację w mistrzostwach świata. W niedzielę wystartują w wyścigu o Grand Prix Belgi na torze Spa-Francorchamps.
- Tyle zarabia Robert Kubica
- Pech Kubicy. Kraksa na Węgrzech
- Oto 100 najcenniejszych gwiazd polskiego show-biznesu
- Kubica lepszy od Schumachera
- Kubica czwarty podczas 2. treningu w Belgii
- Kubica 5. na ostatnim treningu przed GP Belgii
- Kubica na podium! 3. miejsce w Grand Prix Belgii!
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Piątek 2012-05-25

temp. min 5°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Przerwa urlopowa nie była okresem spokoju dla działów technologicznych, gdzie w zaciszach laboratoriów i fabryk pracowano nad udoskonalaniem bolidów.
Renault, w którego barwach startuje Kubica, wprowadził do wyposażenia modelu R30 F-dukt, czyli kanał powietrzny biegnący pod karoserią. Rozwiązanie to pomaga zwiększać prędkość pojazdu na długich odcinkach prostych, ale i poprawia siłę docisku na zakrętach.
"Po raz pierwszy zastosujemy kanał F. Dlatego liczymy, że zadziała od razu tak, jak powinien, bo w ten sposób będziemy mogli maksymalnie wykorzystać czas jakim dysponujemy na treningach. Właśnie osiągi bolidów będą kluczowe w Spa, gdzie wszyscy kierowcy lubią się ścigać" - powiedział Kubica.
"Spa-Francorchamps różni się bardzo od innych torów. Używamy tu niższego docisku, podobnie jak w Kanadzie, choć tor ma sporo szybszych zakrętów. To utrudnia właściwy dobór siły aerodynamicznej, bo zbyt mocno może ograniczyć prędkość maksymalną, która jest potrzeba na dwóch bardzo długich prostych na początku i końcu okrążenia. W Belgii często dochodzi do niespodzianek, bo tutaj bolidy, które nie spisują się najlepiej od początku sezonu nagle są mocne" - dodał Polak.
Jako pierwszy F-dukt zastosował na początku sezonu McLaren-Mercedes, a po nim podobne rozwiązania opracowały inne ekipy. Jednak brytyjski zespół w tym tygodniu ogłosił, że nie zastosuje tego systemu podczas wrześniowej Grand Prix Włoch na torze Monza.
"Obserwowaliśmy konkurencję, a z naszych obserwacji wynika, że bolidy używające tego systemu mają większą niż inni siłę docisku, ale wciąż zachowują dobre prędkości maksymalne. To może być bardzo pomocne w Spa, gdzie jest sporo zakrętów wychodzących jeden z drugiego, ale pokonujemy je na pełnym gazie. Poza tym tor jest szeroki, co umożliwia obieranie różnych linii jazdy i daje kilka możliwości do wyprzedzania. Ten wyścig będzie na pewno ciekawy" - powiedział Kubica, który najwyżej był w GP Belgii czwarty, przed rokiem.
Źródło: PAP












































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!