Dziennik.plF1

Piątek, 25 maja 2012

Imieniny: Grzegorza, Magdy, Marii Magdaleny

Pogoda: Warszawa Dziś

temp. 21°C

Kierowca Toyoty straszy Hamiltona

2008-09-16 | Ostatnia aktualizacja: 18:55 | Komentarze: 0 | skomentuj

Lewis Hamilton skandalicznie zachował się na torze Monza podczas Grand Prix Włoch. Kiedy wyprzedzał innych kierowców, przepychał się, zajeżdżał im drogę i stwarzał niebezpieczne sytuacje. "On zachowuje się, jakby był na torze sam. Następnym razem odpłacę mu się tym samym" - odgraża się kierowca Toyoty, Timo Glock.

Pogoda

POLSKA

Piątek 2012-05-25

temp. min 3°C max. 22°C
opady: brak

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Hamiltonowi fatalnie poszło podczas kwalifikacji do GP Włoch, dlatego startował w wyścigu dopiero z piętnastego miejsca. Ruszył w pościg za czołówką, ale kiedy wyprzedzał rywali, zachowywał się na torze skandalicznie. Na przykład kiedy bez pardonu wypychał z toru Fernando Alonso.

To uszło mu płazem, ale następny wyprzedzony kierowca, Timo Glock, był oburzony zachowaniem Brytyjczyka. Hamilton wyprzedzając Niemca, zjechał do lewej krawędzi toru, w wyniku czego Glock musiał wyjechać na pobocze - czytamy na wp.pl.

"Nie wiem, co on sobie myśli! Jechaliśmy obok siebie, a on nie zostawił mi żadnego miejsca. Czasami on się zachowuje, jakby był na torze sam. Następnym razem kiedy znów będzie jechał blisko mnie, zachowam się dokładnie tak samo!" - podsumował wściekły kierowca Toyoty.

Małgorzata Chłopaś
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Najczęściej komentowane

«