"Inwestując, korzystam z rad kolegów z NBA"
Sportowcy często, kiedy przestają zawodowo uprawiać daną dyscyplinę, są bogatymi i ustawionymi ludźmi. Ale w przeciągu kilku lat niektórzy doprowadzają się do takiego stanu, że nie mają złamanego grosza na życie. Dlatego też buduję swoją karierę i robię inwestycje w ten sposób, aby zabezpieczyć się do końca życia - mówi Marcin Gortat.
- Trzecie złoto dla koszykarzy Polonii 2011
- Gortat trafia, Orlando wygrywa
- Dziewięć punktów Marcina Gortata
- Cztery punkty Gortata nie pomogły Orlando
- Gortat z dziewczyną wyjechał na Bahamy
- Czy Gortat zagra w reprezentacji?
- Koszykarze z Portland pokonali "Wojowników"
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-02-11

temp. min -23°C max. -3°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Michał Hernes: Gdy usłyszałem, że zakłada pan szkołę sportową, przyszedł mi do głowy przykład piłkarskiej Akademii Davida Beckhama, która została zamknięta kilka miesięcy temu.
Opłaca się podejmować takie inicjatywy w czasach kryzysu?
Marcin Gortat: Wydaje mi się, że londyńska akademia działała na zupełnie innych zasadach. Podstawowy cel Szkoły Sportowej Marcina Gortata to tworzenie klas sportowych pod moim
patronatem i wyposażenie ich w odpowiedni sprzęt. Chcemy zaproponować uprawianie sportu uczniom w bardzo młodym wieku, sprawić, by maksymalnie się nim zainteresowali.
Na dzieciakach spore wrażenie robią gwiazdy. Ściągnie pan jakieś na treningi z nimi?
Oczywiście, przewiduję różnego rodzaju atrakcje. Przede wszystkim galerie, w których będzie można zobaczyć ciekawe rzeczy, np. koszulki z autografami. Do szkół mają też przyjeżdżać
koszykarze reprezentacji Polski i, być może, obcokrajowcy. Możliwe, że nawet z NBA.
Chce pan korzystać z wiedzy czołowych europejskich i amerykańskich szkoleniowców. Kogo dokładnie?
Zamierzam bazować na wiedzy ludzi związanych z NBA. Prawdopodobnie w te wakacje przylecą do nas trenerzy i postaramy się przeprowadzić kilka kontrolnych treningów z udziałem młodzieży.
Sprowadzimy także różnych graczy. Będą oni mogli pokazać, jaką drogę powinni obrać nasi podopieczni. Zorganizowanie tego jest dość proste. Postaram się wykorzystać swoje kontakty i
porozmawiać z ludźmi w taki sposób, by ich zachęcić. Oczywiście będę potrzebował pomocy różnych instytucji, aby zabezpieczyć podróż dla obcokrajowców. Wszystkie te sprawy spokojnie da
się przeskoczyć i nie przewiduję najmniejszego problemu.
Widać, że zastanawia się pan nad tym, jak zainwestować swoje pieniądze po zakończeniu kariery.
Wielu sportowców ma z tym problem, kiedy przestają zawodowo uprawiać daną dyscyplinę. Co prawda są bogatymi i ustawionymi ludźmi, ale w przeciągu kilku lat niektórzy doprowadzają się do
takiego stanu, że nie mają złamanego grosza na życie. Dlatego też buduję swoją karierę i robię inwestycje w ten sposób, aby zabezpieczyć się do końca życia. Chodzi o to, by moja rodzina
miała warunki do dobrego funkcjonowania. Bym mógł patrzeć, jak moje dzieci rozwijają się i rosną. Oprócz tego planuję charytatywne inicjatywy, które przynosiłyby pożytek, a mi -
przyjemność i świadomość, że mam okazję pomóc innym.
czytaj dalej



















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!