Koszykarki oskarżyły trenera o mobbing
Mobbing to problem nie tylko wielkich korporacji. Dwie koszykarki zespołu Duda Super-Pol Leszno oskarzyły o niego swojego trenera Jarosława Krysiewicza. Klub zareagował natychmiast. Monika Siwczak i Agnieszka Makowska zostały zwolnione. Sprawa trafiła do sądu.
- Koszykarka zemdlała, trener chciał bić sędziego
- Finały ekstraklasy koszykarek przełożone
- Lotos walczy o dziesiąty tytuł mistrzowski
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Piątek 2012-05-25

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Makowska nie chce powiedzieć, na czym polegał mobbing trenera Krysiewicza. "Nie mogę się wypowiadać w tej sprawie, proszę się kontaktować z moim prawnikiem, który będzie mnie reprezentował w sądzie" - mówi.
Zawodniczki reprezentuje radca prawny Krystyna Forycka. "Na czym polegał mobbing? Zwykłe dołowanie zawodniczek, niedopuszczanie do gry, poniżanie wobec innych zawodniczek, niecenzuralne odzywki" - wylicza w rozmowie z "Gazetą Wyborczą" Forycka.
Trener Jarosław Krysiewicz jest tą sprawą zdziwiony. "Gdyby to się stało jeszcze rok temu. Ale w tym sezonie jestem przecież o połowę spokojniejszy" - mówi.
"Obie grają w Lesznie od dłuższego czasu, żadna wcześniej nie narzekała na mobbing. Nie rozumiem tego zachowania, przecież nikt im w tym klubie nic nie zrobił".
Sprawę rozstrzygnie sąd.












































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!