Gortat stęsknił się za... kotletami
Po wyczerpującym sezonie w NBA, Marcin Gortat wreszcie znalazł czas, by przyjechać do Polski. "Najbardziej stęskniłem się za jej kotletami mielonymi, kurczakiem i schabowymi. Na takim jedzeniu się wychowałem i dzięki niemu urosłem" – zażartował koszykarz
- Maleją szanse Gortata na dalszą grę w Magic
- To będzie wielki transfer w lidze NBA
- Oto numer 1. draftu ligi NBA. Zobacz wideo
- Gwiazda NBA potwierdza przyjazd do Polski
- Wolał spać, niż oglądać syna w NBA
- Gortat zagra na mistrzostwach Europy
- O'Neal zmienia klub, Gortat wciąż czeka
- Bukmacherzy zakładają się o przyszłość Polaka
- Gortat: Chciałbym zostać w Orlando
- Gortat tak walczył, że musieli dać mu tlen
- Houston Rockets chce Gortata
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Piątek 2012-05-25

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Obudziłem się o dziewiątej rano w domu rodziców, w swoim pokoju i przez pięć minut nie wiedziałem gdzie jestem. Zastanawiałem się nawet czy to nie był sen, że gram w NBA" - wspomina z uśmiechem Gortat, który przyjechał w weekend do Łodzi, gdzie był gościem specjalnym turnieju promującego wrześniowe mistrzostwa Europy w koszykówce.
>>>Wolał spać, niż oglądać syna w NBA
Jego pobyt w Polsce potrwa zaledwie trzy dni, a potem wraca do USA. Z odwiedzin syna najbardziej ucieszyła się była mama koszykarza. Marcin nie raz twierdził, że za oceanem najbardziej brakuje mu przygotowanych przez nią przysmaków polskiej kuchni.












































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!