Dziennik Gazeta Prawana logo

Boston Celtics o krok od tytułu

14 czerwca 2010, 07:38
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Koszykarze Boston Celtics pokonali we własnej hali Los Angeles Lakers 92-86 w piątym meczu finału ligi NBA. W rywalizacji do czterech zwycięstw "Celtowie" prowadzą 3-2.

38 punktów Kobego Bryanta nie wystarczyło do pokonania Boston Celtics. Lider Lakers nie miał wsparcia kolegów. Łącznie pozostali koszykarze z "Miasta Aniołów" trafili zaledwie 18 na 51 rzutów z gry.

"Cały czas tłumaczyłem moim zawodnikom, że każde trafienie Bryanta daje jego drużynie dwa punkty, a nie 10, i nie ma powodów do niepokoju" - powiedział trener "Celtów" Doc Rivers.

Gospodarze rady swojego trenera wzięli sobie do serca. Na przełomie drugiej i trzeciej kwarty punkty dla "Jeziorowców" zdobywał tylko Bryant, łącznie aż 23, ale w tym samym czasie Celtics wyszli na trzynastopunktowe prowadzenie, którego nie oddali już do końca.

Wśród zwycięzców najskuteczniejszy był Paul Pierce, który zdobył 27 punktów. To jego najlepszy występ w tegorocznych finałach. Po 18 dołożyli Kevin Garnett i Rajon Rondo.

"Jesteśmy w dobry położeniu. Przed nami dwa mecze w Los Angeles wystarczy, że wygramy jeden z nich" - ocenił Pierce.

Szóste spotkanie we wtorek.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj