Los Angeles Lakers mistrzami NBA
Koszykarze Los Angeles Lakers pokonali we własnej hali Boston Celtics 83:79 w siódmym, decydującym o mistrzostwie, spotkaniu finału play off i zdobyli 16. tytuł w historii. Najbardziej wartościowym zawodnikiem finałów został lider "Jeziorowców" - Kobe Bryant.
- Siódmy mecz wyłoni mistrza NBA
- Boston Celtics o krok od tytułu
- Remis w wielkim finale NBA
- Lakers wygrali pierwszy mecz finału
- To dwunasty taki finał w historii NBA
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Piątek 2012-05-25

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Przed rozpoczęciem walki o mistrzostwo to Lakers uchodzili za faworytów, jednak "Celtowie" w fazie play off byli w doskonałej formie i do sięgnięcia po tytuł zabrakło im niewiele.
Siódmy mecz był niezwykle dramatyczny i choć trudno w to uwierzyć wygrał go zespół, którego skuteczność rzutów z gry nieznacznie przekroczyła 30 procent.
"Jeziorowcy" długo prezentowali się fatalnie w ofensywie, na początku trzeciej kwarty przegrywali dwunastoma punktami. To, że przewaga gości nie była większa oraz późniejsze zwycięstwo zawdzięczają świetnej grze na tablicach. Aż 23 razy udało im się zebrać piłkę po własnych niecelnych rzutach. Łącznie w całym meczu mieli 53 zbiórki, a Celtics 40.
Lakers "podnieśli" się w idealnym momencie. Na prowadzenie wyszli, gdy do końca spotkania pozostawało sześć minut. Już go nie oddali. Najskuteczniejszym zawodnikiem tradycyjnie był Kobe Bryant. Zdobył 23 punkty trafiając jednak tylko 6/24 rzutów z gry. Ron Artest dołożył 20 pkt, a Pau Gasol 19.
"Z całych sił pragnąłem tego mistrzostwa, a czasem kiedy czegoś bardzo chcesz wymyka ci się to i zawodzisz. Na szczęście dzięki kolegom z drużyny udało mi się przełamać" - powiedział Bryant, który po raz drugi z rzędu odebrał nagrodę dla najbardziej wartościowego gracza finałów.
Za zdobycie mistrzostwa zawodnicy i trenerzy dostają pierścienie. Trenerowi "Jeziorowców" Philowi Jacksonowi zabrakło już palców u rąk do ich noszenia. Ten tytuł jest jego 11. w karierze. Sześć razy wygrywał ligę z Chicago Bulls, a pięć z Los Angeles Lakers.












































~wsx2010-07-12 10:01
LA mistrzami NBA? To już nie Bullsi? Jak ten czas leci...
~kiepo2010-07-11 05:14
ta nowa strona to jedna wielka porazka jest
~yo2010-07-10 11:54
to jest wiadomosc z przed miesiaca.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!