Konferencja Wschodnia
Ostatni raz w finale Konferencji Wschodniej zawodnicy z Cleveland grali 15 lat temu. Jeżeli wygrają kolejne spotkanie z ekipą z Jersey, mogą się cieszyć z awansu. To będzie dla nich wielkie wydarzenie po wielu chudych latach. "Mamy szansę i jej nie zaprzepaścimy. Wyciągnęliśmy wnioski z zeszłego sezonu. Teraz czeka nas mecz na naszym parkiecie i zrobimy wszystko, by z sukcesem zakończyć u nas tę rywalizację" - powiedział James.

Walka Cavs o zwycięstwo w spotkaniu z Nets trwała do ostatnich sekund. Na 4,40 sekundy przed końcem spotkania na prowadzenie graczy z Cleveland wyprowadził Sasha Pavlović. Wcześniej podopieczni Lawrence'a Franka utrzymywali przewagę nie większą niż sześć punktów.

Dopiero dwa rzuty osobiste trafione przez Vince'a Cartera zniwelowały stratę do zaledwie jednopunktowego prowadzenia dla Cavs. Chwilę później był faulowany James. Trafił tylko jeden rzut wolny. Nets mieli szansę na odwrócenie losów meczu. Nie potrafili jej jednak wykorzystać - nie zdołali oddać nawet jednego rzutu w kierunku kosza w ostatnich sekundach meczu.
Stan rywalizacji (do czterech zwycięstw): 3:1 dla Cavs

Konferencja Zachodnia
San Antonio Spurs przegrali z Phoenix Suns 98:104. "Słońca" przegrywały nawet 11 punktami, ale finisz należał do nich. W ostatniej kwarcie pod tablicami brylował Amare Stoudemire. To dzięki jego akcjom udało się zmniejszyć stratę do Spurs.

W znakomitej formie był również jego kolega z Suns - Steve Nash. W końcówce spotkania efektownie podał piłkę pod koszem właśnie Stoudemire'owi, a ten długo się nie zastanawiał, co z nią zrobić. Szybko umieścił ją w koszu i dał swojej drużynie prowadzenie 100:97.

W ekipie z Phoenix byli oni najlepszymi strzelcami. Stoudemire zdobył 26 punktów, Nash miał ich 24, a do tego dodał 15 asyst.
Stan rywalizacji: 2:2