Największe zadłużenie narobiła sekcja koszykówki, przeszło pół miliona złotych. Były to zaległe wynagrodzenia dla zawodników, trenerów i menedżerów. Do tego zmarnowano dotacje z Urzędu Miasta i urzędnicy domagali się zwrotu 436 tysięcy złotych.

Klub nie mógł wytrzymać tych obciążeń i został rozwiązany. Sekcje sportowe (koszykówki, kajakarstwa i boksu) dalej będą istnieć, ale jako samodzielne stowarzyszenia. Pływacy i sportowcy niepełnosprawni wejdą w skład AZS Wyższej Szkoły Gospodarki w Bydgoszczy.