Marcin Gortat polską nadzieją w lidze NBA
Pierwszym był Cezary Trybański, drugim Maciej Lampe. Teraz nadszedł czas na Marcina Gortata - kolejnego polskiego koszykarza w lidze NBA. Czy wreszcie Polak błyśnie w Ameryce? A może znowu wielkie nadzieje okażą się złudne i pozostanie nam jedynie cieszyć się faktem, że nasz rodak gra za oceanem?
- Polski koszykarz z NBA ma kadrę gdzieś
- Marcin Gortat powinien dać na mszę
- Marcin Gortat woli NBA od reprezentacji
- Gortat lepszy od Trybańskiego w Lidze Letniej NBA
- Marcin Gortat z koszykarskim Pucharem Niemiec
- Koszykarz NBA blisko Prokomu Trefla Sopot
- Gortat podpisał kontrakt z Orlando Magic
- Marcin Gortat ulubieńcem fanów Orlando Magic?
- Słaby występ Marcina Gortata w lidze NBA
- Marcin Gortat kupił sobie luksusowy samochód
- Nolan i McCarthy będą grać dla Rosji
- Kontuzja kolegi szansą dla Marcina Gortata
- Powtórki będą pomagać sędziom w NBA
- Włosi to mieszanka rutyny z młodością
- Będziemy mieli czwartego Polaka w NBA?
- Pomnik koszykówki odsłonięto na Litwie
- Marcin Gortat ma tatuaż ojca na piersi
- Karły grają w kosza
- Sławni koszykarze śpiewają podczas treningu
- Amerykańskie cheerleaderki pobiły się ze sobą
- Chłopak z Bałut rusza na podbój NBA
- Kłopoty reprezentacji naszych koszykarzy
- Samoluby nie dają grać polskiemu koszykarzowi
- Marcin Gortat wie, jak dbać o wizerunek
- Nowość: senior.dziennik.pl >>
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-02-23

temp. min -9°C max. 9°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
15 lat temu - kiedy zaczęto transmitować mecze NBA w naszej telewizji - nikt nawet nie marzył o Polaku biegającym po parkietach w elitarnej lidze. Wówczas to komentatorzy - Włodzimierz
Szaranowicz i Ryszard Łabędź - swoim powitaniem "Hej hej tu enbijej" sprowokowali modę na basket. A jedynym Polakiem, który próbował sił za oceanem w Los Angeles Clippers
był Adam Wójcik. Niestety nie udało się.
Później byli Trybański i Lampe, którzy także nie zachwycili. Obaj zamierzali zostać czołowymi zawodnikami, ale ich przygoda z wielką koszykówką zakończyła się grzaniem ławy za duże
pieniądze. Trybański za dwa lata dostał 4,8 miliona, a Lampe 3,1 miliona dolarów.
Teraz nadszedł czas Gortata. Uporu i ambicji na pewno mu nie brakuje. Aż trzy razy próbował zdobyć angaż w NBA. I wreszcie jego marzenie się spełniło. Już w tym roku zagra w Orlando Magic.
Koszykarz słynie z dużej pewności siebie. Dlatego nie pozwoli sobie na to, by być w drużynie popychadłem. Nie ma też kompleksów, co znacznie ułatwi mu życie w Ameryce. Jeśli nie spocznie na laurach może osiągnąć znacznie więcej niż jego poprzednicy.
Choć Marcin nie zarobi tak dużo jak oni - dostanie 1,1 miliona dolarów za dwa sezony gry. Ale jak mówi Gortat - "w tym przypadku to nie kasa jest najważniejsza". Dodatkowym
dopingiem jest świadomość, że jeśli wykorzysta szansę - zostanie bohaterem narodowym na miarę Roberta Kubicy czy Adama Małysza.
Wierzymy, że za jego sprawą koszykówka w Polsce znów odżyje i stanie się równie popularna, jak piłka nożna. A może szczęście przyniesie mu jego nazwisko? Któż nie zna takich postaci jak
Jordan, Bryant, Pippen, Rodman czy Carter. Co je łączy? Magiczne sześć literek, które Marcin nosi na koszulce. A na dodatek - zawsze grał z numerem 13, czyli najbardziej pechową liczbą.




















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!