LeBron James rzucił 35 punktów. Miami lepsze od Chicago
Koszykarze Chicago Bulls przegrali piąty mecz w obecnym sezonie ligi NBA, ulegając na wyjeździe Miami Heat 93:97. Mimo to "Byki" z 17 wygranymi w 22 spotkaniach prowadzą w Konferencji Wschodniej. Na Zachodzie na czele jest Oklahoma City Thunder.
- Świetny Gortat. Polak zaliczył 11. double-double w sezonie
- Dziewiąta porażka koszykarzy Los Angeles Lakers
- Zwycięstwo wymknęło im się z rąk. 27 punktów przewagi i porażka
- Właściciel klubu wydał fortunę na diamentowe pierścienie dla zawodników
- Zacięty mecz w Utah. Jazz przegrali z Raptors po dwóch dogrywkach
- Lakers najbogatszym klubem w NBA
- Howard zrobił co do niego należało. Magic pokonali Pacers
- Marcin Gortat znów najlepszy. Zobacz wideo
- Gortat najlepszy w zespole. Suns to i tak nie pomogło
- Była żona zabrała gwiazdorowi trzy domy i 75 mln dolarów
- Paul Pierce poprowadził Boston Celtics do szóstego zwycięstwa
- Gwiazdor NBA odsunięty od gry przez swojego trenera
- Wspaniałe widowisko w Los Angeles. Clippers lepsi od Thunder
- Nowy sponsor koszykarskiego Pucharu Polski ma ambitne plany
- Bucks mają patent na Heat. 40 punktów Jamesa nie pomogło
- Chicago Bulls wygrało w Nowym Jorku. Rose rzucił 32 punkty
- Tony Parker bohaterem. Spurs pokonali Thunder
- LeBron James przesądził o wygranej Miami Heat
- Bryant piąty na liście wszech czasów. Wyprzedził O'Neala
- Oto najlepszy europejski koszykarz
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Piątek 2012-05-25

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Zespół z Florydy do zwycięstwa nad Bulls poprowadzili LeBron James - 35 punktów, 11 zbiórek i pięć asyst oraz Chris Bosh - 24 pkt i 12 zbiórek.
Jeden punkt mniej niż James zanotował najbardziej wartościowy gracz poprzedniego sezonu zasadniczego i lider gości 23-letni Derrick Rose. 22,7 s przed końcową syreną mógł zapewnić swojej drużynie prowadzenie, ale nie trafił dwóch rzutów wolnych. Wcześniejsze 12 prób miał udanych.
To dla mnie trudny moment. Wiem, że zawiodłem kolegów w decydującym momencie. Muszę wyciągnąć wnioski. Nie potrafię wyjaśnić, dlaczego spudłowałem, choć wcześniej trafiałem regularnie - powiedział po meczu Rose.
Miami Heat z bilansem 15-5 umocnili się na czele Southeast Division i drugim miejscu na Wschodzie.
W pierwszym meczu po tygodniowej przerwie (nie zagrał cztery razy) spowodowanej kontuzją kolana w zespole Dallas Mavericks pojawił się Dirk Nowitzki. Obrońcy tytułu po dramatycznym spotkaniu pokonali po dogrywce San Antonio Spurs 101:100.
Długo nic nie wskazywało, że Nowitzki - 10 pkt i 13 zbiórek - z kolegami będą mieć problemy z odniesieniem zwycięstwa. Prowadzili nawet różnicą 18 punktów.
Rekord osobisty sezonu - 34 pkt - ustanowił Jason Terry, który uzyskał cztery ostatnie punkty dla gospodarzy. Wśród gości wyróżnił się - 19 pkt - Gary Neal.
Po czterech wygranych z rzędu Boston Celtics przegrali we własnej hali z Cleveland Cavaliers 87:88. Trzecim strzelcem wśród zwycięzców - 14 pkt - był Alonzo Gee, który sezon rozpoczął w barwach Asseco Prokomu Gdynia.
Ponad połowę punktów w wygranym przez Los Angeles Lakers 106:101 wyjazdowym spotkaniu z ekipą Minnesoty Timberwolves zdobyli dla gości Kobe Bryant - 35 i Hiszpan Pau Gasol - 28. Wśród "Leśnych Wilków" najskuteczniejszy był Kevin Love - 33.
"Pozwoliliśmy gospodarzom nieźle poszaleć pod naszym koszem. 24 zbiórki w ofensywie to stanowczo za dużo" - przyznał szkoleniowiec "Jeziorowców" Mike Brown.
Lakers (12-9) plasują się na ósmym miejscu w Konferencji Zachodniej. W obcej hali wygrali po raz drugi w dziewięciu meczach tego sezonu.
Źródło: PAP











































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!