Timberwolves pokonali Jazz w ostatniej sekundzie
Emocjonujące spotkanie obejrzeli kibice Minnesota Timberwolves, która dzięki rzutowi Luke'a Ridnoura w ostatniej sekundzie wygrała z Utah Jazz 100:98.
- Świetny mecz Gortata i dramatyczna porażka jego zespołu
- Wade poprowadził Heat do zwycięstwa nad "Królami"
- Gortat rzucił najwięcej. Dobry mecz Polaka
- Allen Iverson dostał propozycję gry w zawodowym klubie... piłki nożnej
- Niesamowity mecz Kevina Duranta. Rzucił 51 punktów!
- Zespół Gortat przerwał złą serię. Polak znów skuteczny
- Niespodzianka w NBA. koszykarze New Jersey Nets pokonali Chicago Bulls
- Ameryka szaleje na punkcie Jeremy Lina
- W Chinach wybuchła "Linomania"
- Gorzki prezent urodzinowy dla Gortata. Kolejna porażka Suns
- Thunder z najlepszym bilansem w lidze NBA
- Jeremy Evans wygrał konkurs wsadów. Zobacz wideo
- Zachód pokonał Wschód 152:149 w Meczu Gwiazd NBA
- Gortat i Nash poprowadzili Suns do zwycięstwa
- Niezwykły gest Gortata. Zaprosił na mecz snajpera z Afganistanu
- Marcin Gortat pobił swój rekord w lidze NBA
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Piątek 2012-05-25

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Dla ekipy z Minnesoty było to 17. zwycięstwo w sezonie. Decydująca okazała się ostatnia kwarta, do której gospodarze podchodzili z 13-punktową stratą. Udało się ją odrobić głównie dzięki rezerwowemu reprezentantowi Portoryko Jose Barei, który zdobył 22 punkty.
Bohaterem został jednak Ridnour, który celnie rzucił w ostatniej sekundzie spotkania, a w całym meczu miał 17 pkt i sześć asyst.
Aż go przytuliłem. Za nic nie chciałem grać pięciominutowej dogrywki. Wiele mogło się w tym czasie wydarzyć. Jesteśmy bardzo zmęczeni całym ostatnim tygodniem i każda minuta gry więcej to bardzo dużo - ocenił Kevin Love z Minnesoty.
Niemiec Dirk Nowitzki był najlepszym zawodnikiem w meczu jego Dallas Mavericks z Los Angeles Lakers. Górą była jednak ekipa z Miasta Aniołów 96:91. Najbardziej wartościowy koszykarz (MVP) ostatnich finałów ligi NBA na parkiecie spędził niespełna 36 minut, a w tym czasie zdobył 25 pkt i miał 12 zbiórek.
Jestem zawiedziony, inaczej nie może być. Nie mam jednak pretensji do graczy. Im na pewno nie zabrakło zaangażowania. Czasami tak się po prostu zdarza - ocenił trener Dallas Rick Carlisle.
W ekipie z Los Angeles wyróżniającym się zawodnikiem był Hiszpan Pau Gasol - 24 pkt, dziewięć zbiórek i cztery asysty.
Koszykarze Phoenix Suns przegrali z kolei u siebie z Golden State Warriors 104:106. Marcin Gortat zdobył 21 punktów i zebrał piętnaście piłek. To 50. double-double w jego karierze i 20. w tym sezonie.
Polak przebywał na parkiecie przez ponad 40 minut. Wykazał się dobrą skutecznością: trafił do kosza dziewięć razy na 13 prób i wykorzystał wszystkie trzy rzuty wolne. Miał 15 zbiórek i asystę.
Najskuteczniejszym zawodnikiem w zespole "Słońc" był Channing Frye, który zdobył o jeden punkt więcej od Gortata, ale miał znacznie mniej przechwytów - dziewięć.
Bohaterem pojedynku Phoenix - Golden State został Monta Ellis z drużyny Warriors, który nie tylko zdobył najwięcej punktów - 26, ale rozstrzygnął również na sekundę przed końcem mecz na korzyść gości. Dzięki temu "Wojownicy" przerwali trwającą trzynaście spotkań serię porażek w Phoenix.
Decydująca dla całego meczu była pierwsza kwarta, którą koszykarze z Arizony przegrali 22:39.
Ten mecz przegraliśmy w ciągu pierwszych dziesięciu minut. Jestem zniesmaczony postawą swoich zawodników i sposobem ich grania. Oni po prostu przechodzili pierwszą kwartę i nie było widać w nich jakiegokolwiek zaangażowania - skomentował trener "Słońc" Alvin Gentry.
Suns, z bilansem 14 zwycięstw i 20 porażek, zajmują 13. miejsce w Konferencji Zachodniej NBA.
Źródło: PAP











































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!