Dwie kolejne porażki sprawiły, że "Ostrogi" straciły na rzecz Oklahoma City Thunder prowadzenie na Zachodzie. Z bilansem 40-16 są od nich gorsi o dwa zwycięstwa (42-16). Lakers (37-22) plasują się na trzeciej pozycji.

Pod nieobecność Bryanta, któremu przytrafił się uraz ścięgna lewej goleni, najlepszym strzelcem jego zespołu był Metta World Peace - 26 pkt. Dobrze spisał się również Andrew Bynum, który do 16 pkt dodał rekordową w karierze liczbę 30 zbiórek. Dorobek Hiszpana Paua Gasola to 21 pkt i 11 zbiórek.

Graliśmy w swoim rytmie. Nie forsowaliśmy tempa, by Drew (Bynum - PAP) mógł zająć odpowiednią pozycję w ataku. Dziś grał świetnie, więc staraliśmy się wykorzystać jego umiejętności - przyznał World Peace, który do września ubiegłego roku znany był jako Ron Artest.

Rywale byli silniejsi, grali z większą skutecznością, dobrze zbierali. Nie mieliśmy za dużo do powiedzenia - przyznał szkoleniowiec gospodarzy Gregg Popovich.

W jego drużynie, która w czwartej kwarcie przegrywała już różnicą 26 pkt, najlepiej spisał się Daniel Green - 22 pkt. Tylko dwa z 12 rzutów trafił francuski rozgrywający Tony Parker i zakończył mecz z dorobkiem czterech punktów.

Po raz 16. w sezonie przegrała w środę ekipa Thunder, która w Oklahomie uległa Los Angeles Clippers 98:100. Decydujące o zwycięstwie czwartej ekipy Zachodu dwa punkty zdobył 8,8 s przed końcową syreną najskuteczniejszy na boisku Chris Paul. Łącznie uzyskał 31. Natomiast 22 dla gospodarzy zdobył Kevin Durant.

Nie graliśmy dziś wystarczająco dobrze, by wygrać. Przeciwnik był lepszy - zaznaczył trener Thunder Scott Brooks. Jego podopieczni w lidze ustępują jednak tylko Chicago Bulls.

Rajon Rondo był bohaterem spotkania w Bostonie, gdzie tamtejsi Celtics pokonali po dogrywce Atlantę Hawks 88:86. Rozgrywający gospodarzy popisał się tzw. triple-double, notując 20 asyst oraz po 10 pkt i zbiórek.

W dodatkowym czasie obie drużyny nie popisały się skutecznością. Wynik tej części rywalizacji to 4:2 dla "Celtów".