Przy stanie 89:89, gdy do końca IV kwarty pozostawało 0,8 sek., trener waszyngtońskiego klubu Randy Wittman wziął czas. Po wznowieniu gry Andre Miller idealnie podał piłkę lobem do wbiegającego pod tablicę Bradleya Beala, a ten chwycił ją w wyskoku tuż przy obręczy i umieścił w koszu.

Gortat grał 28 minut; trafił pięć z dziewięciu rzutów z gry, miał 5 zbiórek w obronie, przechwyt i faul. Najwięcej dla stołecznego zespołu, 21 punktów, rzucił John Wall, który miał też 11 asyst. Najskuteczniejszy w szeregach Orlando był Victor Oladipo - zdobywca 17 punktów. 

Zespół Marcina Gortata odniósł 15 zwycięstw w 21 meczach i wraz z Atlanta Hawks pozostaje na drugim miejscu w Konferencji Wschodniej, za Toronto Raptors (16-5). Liderem rozgrywek pozostają Golden State Warriors, którzy pokonując u siebie Houston Rockets odnieśli 14. z rzędu, a łącznie 19. zwycięstwo w 21. meczu sezonu.