Nowitzki barierę 40 punktów osiągnął po raz 20. w karierze, przyczyniając się do zwycięstwa zespołu po pięciu kolejnych porażkach. Dołączył zarazem do trzech legendarnych koszykarzy - Michaela Jordana, Kareema Abdul-Jabbara i Karla Malone'a, którzy uzyskali 40 pkt po przekroczeniu 37. roku życia.

Rozgrywający Deron Williams dodał dla Mavericks 31 pkt i 16 asyst. W ekipie Blazers najskuteczniejszy był Damian Lillard - 26 pkt i 8 asyst.

Koszykarze Mavericks, walczący o awans do play off, mają bilans 35-35 i zajmują ósme miejsce w Konferencji Zachodniej. Tuż przed nimi są ekipy Portland (36-35) i Houston Rockets (35-35). Dziewiątą pozycję zajmuje Utah Jazz (34-36). "Jazzmani" pokonali w niedzielę na wyjeździe Milwaukee Bucks 94:85.

"Nasza sytuacja się nie zmieniła. Zapewne będziemy musieli do samego końca rozgrywek bić się o miejsce w czołowej ósemce i prawo gry w play off" - powiedział Nowitzki.

W niedzielę czwartym klubem, a trzecim z Konferencji Zachodniej, który uzyskał awans do drugiej fazy rywalizacji została ekipa Oklahoma City Thunder, mimo że tego dnia nie grała. Wcześniej awansowały do play off broniący tytułu Golden State Warriors, San Antonio Spurs i - na Wschodzie - Cleveland Cavaliers.

"Kawalerzyści", obecnie najlepszy zespół na Wschodzie (bilans 49-20), nie mogą być jednak pewni rozstawienia z numerem pierwszym. Gonią ich Toronto Raptors (48-21), którzy w niedzielę wygrali z Orlando Magic 105:100.

DeMar DeRozan zdobył dla zwycięzców 25 pkt, a Argentyńczyk Luis Scola - 20. W pokonanym zespole wyróżnili się Francuz Evan Fournier i Victor Oladipo - po 21. Drużynie z Kanady, która po przerwie na Mecz Gwiazd wygrała 13 z 17 spotkań, już tylko jednej wygranej brakuje do awansu do play off.

Chcemy wygrywać kolejne mecze i skończyć sezon zasadniczy na pierwszym miejscu w konferencji, a przede wszystkim przystąpić do play off w dobrej formie - podkreślił Scola.

Cenne zwycięstwo odnieśli New Orleans Pelicans, którzy na własnym parkiecie pokonali wyżej notowanych Los Angeles Clippers 109:105. Do wygranej poprowadzili ich Jrue Holiday - 19 pkt i Dane Cunningham - 17. Dla gości po 24 uzyskali Chris Paul (także 13 asyst) i J.J. Redick.

"Pelikany" grały bez swojego najlepszego strzelca Anthony'ego Davisa, zdobywającego średnio 24,3 pkt, który w piątkowym meczu w Portland doznał kontuzji kolana. Klub poinformował, że zawodnik, reprezentant USA, przejdzie wkrótce operację, która wykluczy go także z występu igrzyskach w Rio de Janeiro.

Trzeba jak najszybciej rozwiązać jego problemy zdrowotne, by był w pełni gotowy do gry w przyszłym sezonie. Ma przecież także kłopoty z ramieniem - wyjaśnił trener Alvin Gentry.

Zespół z Nowego Orleanu (26-43), zajmujący 12. miejsce w Konferencji Zachodniej, praktycznie nie ma już szans na awans do play off, w którym wystąpił przed rokiem.