Do sukcesu gospodarzy poprowadzili Kyrie Irving oraz LeBron James. Pierwszy z nich rzucił 31 punktów i zanotował 13 asyst, co jest jego rekordem życiowym. Drugi uzyskał 29 pkt.

"Kawalerzyści" wystąpili bez dwóch zawodników podstawowego składu - Kevina Love'a (kontuzja kolana) i J.R. Smitha (prawy kciuk). To ich ósma wygrana w ostatnich dziewięciu meczach, przegrali w ubiegłym tygodniu w Memphis z tamtejszymi Grizzlies, grając bez Jamesa, Irvinga i Love'a, którym trener zalecił chwilę odpoczynku. Wśród pokonanych wyróżnili się Giannis Antetokounmpo (28 pkt) i Jabari Parker (27).

Grizzlies, dzięki wygranej na wyjeździe z Detroit Pistons 98:86, udało się przełamać serię trzech porażek. Czołowy zawodnik zespołu z Memphis Hiszpan Marc Gasol zdobył 38 pkt, wyrównując rekord kariery. W zespole pojawił się Chandler Parsons, którego kontuzja lewego kolana wyeliminowała z wcześniejszych 17 meczów. Zagrał 15 minut, zaliczył dwa punkty i miał tyle samo zbiórek.

Trzeci zespół Konferencji Zachodniej Houston Rockets pokonał na wyjeździe Phoenix Suns 125:111. Siedmioma celnymi rzutami zza lini 7,24 m na 13 wykonywanych popisał się Eric Gordon, zdobywając 24 pkt. Dorobek Jamesa Hardena to 27 pkt i 14 asyst. Patrick Beverley rzucił 18, a do triple-double zabrakło mu jednej asysty i zbiórki. Dla gospodarzy była to czwarta porażka z rzędu, a dla zwycięzców 11. sukces w 12 meczach.

Koszykarze Sacramento Kings potrafili odrobić 20-punktową stratę z trzeciej kwarty i wygrali wyjazdową konfrontację w Salt Lake City z Utah Jazz 94:93. Najwięcej punktów dla Kings - 21 - zaliczył DeMarcus Cousins. Wśród Jazzmanów dziewiątym z rzędu double-double (17 pkt i 14 zbiórek) popisał się Rudy Gobert. On i gracz Minnesota Timberwolves Karl-Anthony Towns legitymują się najdłuższą obecnie taką serią w lidze NBA.

Gdyby w momencie końcowej syreny za trzy punkty trafił Damian Lillard, jego team Portland Trail Blazers wygrałby mecz przed własną publicznością z Dallas Mavericks. Lepsi okazali się jednak Teksańczycy zwyciężając 96:95.

W Nowym Orleanie Pelicans przegrali z Oklahoma City Thunder 110:121. Czołowy gracz gości Russell Westbrook popisał się double-double - 42 punktów i 10 zbiórek, a Turek Enes Kanter uzyskał po 14 pkt i zbiórek. Dwucyfrowym dorobkiem w dwóch elementach statystycznych wśród pokonanych, którzy doznali dziewiątej porażki w ostatnich 12 spotkaniach, wyróżnili się Antony Davis (34 pkt i 15 zb.) oraz Jrue Holiday (23 pkt i 10 as.).

Marcin Gortat zdobył 14 punktów i miał 11 zbiórek, a jego Washington Wizards w pokonali na wyjeździe Chicago Bulls 107:97. To ich 13. zwycięstwo w sezonie. Na koncie mają też 15 porażek.Najlepsi w szeregach zespolu stołecznego byli John Wall i Bradley Beal. Pierwszy zdobył 23 punkty, a drugi dołożył 21.

Gortat przebywał na parkiecie 35 minut. Uzyskał 16. w tym sezonie tzw. double-double. Złożyło się na nie 14 pkt i 11 zbiórek. Polski środkowy trafił siedem z dziewięciu rzutów z gry. Na koncie zapisał także dwie asysty i dwa bloki. Popełnił cztery faule i miał trzy straty.

Dla pokonanych najwięcej punktów - 20 - zdobył Jimmy Butler.