W drużynie "Byków" zabrakło największych gwiazd, kontuzjowani są Jimmy Butler i Dwyane Wade. Warriors ich brak bezlitośnie wykorzystali. Nawet przez moment nie przegrywali i praktycznie przez cały mecz powiększali przewagę. Najlepszy w ich szeregach był Klay Thompson, który uzyskał 28 punktów. Kevin Durant dołożył 22 pkt i 10 zbiórek.

"Wojownicy" mają najlepszy bilans w lidze - 44 zwycięstwa i osiem porażek. Drugie miejsce na Zachodzie zajmuje zespół San Antonio Spurs, który na wyjeździe pokonał ekipę Philadelphia 76ers 111:103. Kawhi Leonard zdobył dla gości 32 pkt.

Natomiast Cavaliers spotkanie z Pacers zaczęli słabo i gospodarze szybko osiągnęli piętnastopunktowe prowadzenie. Obrońcy tytułu długo odrabiali stratę, ale kiedy już im się to udało, to nawet na moment nie zwolnili tempa. Trzecią kwartę wygrali aż 40:18 i później kontrolowali przebieg gry.

"Po prostu nie można wychodzić po przerwie tak zdekoncentrowanym. Rywale to spostrzegli i przejęli inicjatywę" - podkreślił trener Pacers Nate McMillan.

"Kawalerzystów" do zwycięstwa poprowadzili Kyrie Irving oraz rezerwowy Kyle Korver. Obaj uzyskali po 29 punktów, a Korver był niemal bezbłędny. W 26 minut trafił 10 z 12 rzutów z gry, w tym osiem z dziewięciu "za trzy".

"Czułem, że w ostatnim czasie powinienem był grać lepiej. Przyznaję, że czekałem na taki mecz, w którym z łatwością znajdujesz dogodną pozycję i raz za razem trafiasz" - powiedział 35-letni Korver, który w zespole ze stanu Ohio gra dopiero od 8 stycznia.

"Był klasą samą dla siebie. Kiedy nikt go nie kryje, po prostu musimy do niego podawać" - komplementował kolegę LeBron James. On zdobył 25 pkt i miał dziewięć asyst.

W ekipie Pacers na wyróżnienie zasługuje przede wszystkim Jeff Teague - 22 pkt i 14 asyst. C.J. Miles miał 23 pkt, a Paul George 22.

W tabeli za Cavaliers (36-15) są koszykarze Boston Celtics (33-19), którzy niespodziewanie przegrali na wyjeździe z Sacramento Kings 92:108. Trzecie miejsce zajmuje drużyna Marcina Gortata - Washington Wizards (31-21). "Czarodzieje" po dogrywce pokonali na wyjeździe Brooklyn Nets 114:110, a polski środkowy na swoim koncie zapisał po 14 pkt i zbiórek.

Trwa świetna seria Miami Heat (23-30). Drużyna z Florydy odniosła 12. zwycięstwo z rzędu, tym razem na wyjeździe pokonała Milwaukee Bucks 106:88. W jej szeregach prym wiódł Hassan Whiteside. Zdobył 23 pkt i miał 16 zbiórek.