To właśnie on poprowadził Spurs do sukcesu zdobywając 31 punktów. Szansy na wygraną nie wykorzystał Paul George, którego rzut zza linii 7,24 m równo z syreną kończącą spotkanie był niecelny. "Ostrogi" są aktualnymi wiceliderami ligi NBA i o cztery zwycięstwa ustępują jedynie Golden State Warriors.

Lider Cleveland Cavaliers LeBron James zaliczył 49. triple-double (28 pkt, 13 zbiórek i 10 asyst) w karierze, jednak jego drużyna musiała uznać w Bostonie wyższość tamtejszych Celtics 99:103, których bohaterem był mierzący 175 cm wzrostu Isaiah Thomas. Rzucił pięć punktów w ostatnich 50 sekundach meczu.

Marcin Gortat zdobył 12 punktów, a jego Washington Wizards pokonali na wyjeździe Toronto Raptors 105:96. "Czarodzieje" z bilansem 36 zwycięstw oraz 23 porażek zajmują trzecie miejsce w tabeli Konferencji Wschodniej.

Poprzednie osiem konfrontacji Wizards - Raptors kończyło się zwycięstwem kanadyjskiej drużyny.

Gortat natomiast na parkiecie przebywał tylko 18 minut i trafił sześć z ośmiu rzutów z gry. Jego dorobek uzupełnia osiem zbiórek i asysta. Miał również jedną stratę i popełnił trzy faule. W pokonanej ekipie wyróżnił się DeMar DeRozan - 24 pkt.

"Czarodzieje" z bilansem 36 zwycięstw oraz 23 porażek zajmują trzecie miejsce w tabeli Konferencji Wschodniej. Kolejne spotkanie rozegrają w piątek, kiedy ponownie zmierzą się z Raptors (36-25), ale we własnej hali.

Najgorszy zespół sezonu Brooklyn Nets przerwali w środę serię szesnastu porażek. Stało się to dzięki dobrej postawie w wygranym wyjazdowym meczu z Sacramento Kings 109:100. W dziesiątym wygranym spotkaniu w sezonie (49 porażek) do sukcesu poprowadził ich przede wszystkim 28-letni Brook Lopez. Zdobył 24 punkty, a do double-double zabrakło mu dwóch zbiórek. Lopez grający w NBA od sezonu 2008 zbliża się do granicy 10 tysięcy punktów. Brakuje mu do niej tylko dziesięciu pkt.

Bardzo dobry mecz rozegrał w środę 23-letni Anthony Davis, a jego New Orleans Pelicans pokonali u siebie Detroit Pistons 109:86 Davis rzucił w hali Smoothie King Center 33 punkty i jest siódmym najmłodszym zawodnikiem w historii NBA, który osiągnął granicę 7 tysięcy punktów (7006).

Udał się wyjazd zawodnikom New York Knicks do Orlando. Pokonali miejscowych Magic 101:90. Wśród zwycięzców brylował Kristaps Porzings - 20 pkt i dziewięć zbiórek. Derrick Rose dorzucił 19, a Carmelo Anthony o dwa mniej.

Atlanta Hawks pokonali u siebie Dallas Mavericks 100:95 przedłużając serię wygranych we własnej hali do sześciu. Za ojca sukcesu może uważać się Paul Millsap - 18 pkt, 10 asyst, osiem zbiórek.