Gortat po świetnym występie w środę, kiedy zdobył 21 punktów, tym razem nie był tak skuteczny. Na parkiecie przebywał 27 minut i trafił trzy z 12 rzutów z gry oraz dwa z czterech wolnych. Jego konto uzupełnia pięć zbiórek, dwa bloki, jedna asysta i pięć fauli.

Ostatnia kwarta zaczynała się przy 15-punktowym prowadzeniu Wizards, ale ostatecznie o zwycięstwo musieli walczyć do samego końca. W czwartej części gry goście trafili tylko dwa z 16 rzutów z gry i gdy na zegarze pozostawało 17 sekund, ich przewaga wynosiła zaledwie punkt. Wygraną zapewniły im skutecznie wykonywane rzuty wolne.

Do triumfu poprowadzili ich Bradley Beal i John Wall. Pierwszy zdobył 34 punkty, a Wall dodał 25 pkt i dziewięć asyst. W drużynie Grizzlies na wyróżnienie zasługują Tyreke Evans (26 pkt) i Hiszpan Marc Gasol (17 pkt i 11 zbiórek).

"Czarodzieje" wygrali sześć z ostatnich siedmiu meczów, w tym z mocnymi drużynami Boston Celtics i Houston Rockets. Kolejny rozegrają już w sobotę - u siebie z Milwaukee Bucks, którzy mają bilans 20 zwycięstw i 17 porażek.

W Konferencji Wschodniej wciąż prowadzą Celtics (32-10). W piątek, u siebie pokonali ekipę Minnesota Timberwolves 91:84, a najskuteczniejszy w ich szeregach był rezerwowy Marcus Smart, który zdobył 18 pkt. Kyrie Irving dołożył 16 pkt, dziewięć zbiórek i osiem asyst.

"Leśnym Wilkom" nie wystarczyła świetna gra Karla-Anthony'ego Townsa. 22-letni środkowy uzyskał 25 pkt i 22 zbiórki.

Na Zachodzie i zarazem w całej lidze najlepsza jest drużyna Golden State Warriors (31-8). Broniący tytułu "Wojownicy" minionej nocy odpoczywali.