Gortat wyszedł na parkiet w podstawowej piątce, a łącznie przebywał na nim 20 minut. Po dwóch meczach, w których nie zdobył nawet punktu, tym razem trafił dwa z pięciu rzutów z gry. Miał osiem zbiórek, trzy asysty, trzy bloki, jedną stratę i popełnił trzy faule.

34-letni łodzianin został wymieniony przez Wizards latem. Gortat sam naciskał na transfer, bo przestała mu odpowiadać rola w stołecznym klubie. W Clippers jednak również praktycznie nie jest wykorzystywany w ofensywie.

Mecz pozbawiony był historii. Gospodarze nawet przez moment w nim nie przegrywali i systematycznie powiększali przewagę. Goście mieli aż 55-procentową skuteczność w rzutach za trzy punkty. Wykorzystali 16 z 29 takich prób.

Aż dziewięciu koszykarzy z "Miasta Aniołów" zdobyło co najmniej 10 punktów. Najwięcej - 22 - uzyskał Tobias Harris, który miał także 11 zbiórek. Dla Wizards 20 pkt zdobył Bradley Beal.

Clippers z bilansem czterech zwycięstw i dwóch porażek zajmują piąte miejsce w tabeli Konferencji Zachodniej. Następny mecz rozegrają w środę, kiedy na wyjeździe zmierzą się z Oklahoma City Thunder (1-4).

Thunder pierwsze zwycięstwo odnieśli minionej nocy, pokonując we własnej hali Phoenix Suns 117:110. Po 23 pkt uzyskali dla nich Russell Westbrook i Paul George, a 20 pkt i 15 zbiórek dołożył Nerlens Noel.

Liderem na Zachodzie jest Golden State Warriors (6-1). Obrońcy tytułu tym razem wygrali na wyjeździe z Brooklyn Nets 120:114, a do triumfu poprowadził ich duet Stephen Curry - Kevin Durant. Pierwszy zdobył 35, a drugi 34 punkty.

Konferencji Wschodniej przewodzą dwie niepokonane ekipy - Milwaukee Bucks oraz Toronto Raptors. Obie mają na koncie po sześć zwycięstw i w niedzielę odpoczywały.

W ostatnim rozegranym tego dnia meczu koszykarze Utah Jazz wygrali na wyjeździe z Dallas Mavericks 113:104. Najlepszy w zwycięskim zespole był Francuz Rudy Gobert - 23 pkt i 16 zbiórek. Wśród pokonanych na wyróżnienie zasługują Dennis Smith Jr. - 27 pkt oraz DeAndre Jordan - 12 pkt, 19 zbiórek i dziewięć asyst.