"Złote tyczki niosą mnie wysoko"
Do moich tyczek mam wyjątkowy sentyment, bo producent zrobił mi niespodziankę i przygotował komplet w kolorze złotym. To za tytuł mistrzyni świata w Berlinie - mówi Anna Rogowska. Najlepsza zawodniczka świata ze stadionu ma wielkie szanse na medal halowych mistrzostw globu w Dausze.
- Isinbajewa nadal przeżywa porażkę z Rogowską
- Majewski w finale halowych mistrzostw świata
- Rogowska wygrała rekordem Polski
- Najlepsi Bolt, Isinbajewa i FC Barcelona
- Polka czwarta w prestiżowym plebiscycie
- Caryca tyczki planuje trzy starty w hali
- Isinbajewa pokonała Pyrek i Rogowską
- Skok Rogowskiej na wagę finału MŚ
- Isinbajewa chce iść na roczny urlop
- Brązowa Rogowska lepsza od carycy
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-02-16

temp. min -13°C max. 2°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
MARTA MIKIEL: Podróż na mistrzostwa świata do Kataru to dla pani podwójne wyzwanie. Jak podróżują pani tyczki?
ANNA ROGOWSKA: Mamy z tym duży problem. Moje tyczki mają ponad 4,5 metra. Na lotniskach nikt nie wie, co z tym zrobić. Zanim zdecydujemy się na lot, zawsze sprawdzamy, jaka maszyna lata na
tej trasie i czy ma odpowiednio duży luk. Jeśli tyczki gdzieś nie dolecą, nie ma sensu, żebym ja się wybierała. Podróże trwają czasami dwa razy dłużej niż innych zawodników, bo nie
wybieramy połączeń najdogodniejszych dla nas, ale dla tyczek.
Traktuje pani tyczki po królewsku, ale one panią też - zmiana na dłuższy model w przerwie między sezonami nie tylko przebiegła gładko, ale daje świetne rezultaty.
Jestem bardzo zadowolona, że się na to zdecydowałam. Do tych tyczek mam wyjątkowy sentyment, bo producent zrobił mi niespodziankę i przygotował komplet w kolorze złotym. To za tytuł
mistrzyni świata w Berlinie.
Zaczęła pani na nich sezon od pobicia własnego rekordu Polski - 4.81. Nie zawsze idzie tak gładko - Monika Pyrek po zmianie wciąż nie może dojść do formy.
Zmianę trzeba wewnętrznie zaakceptować. Nie wystarczy świadomość, że na dłuższych będę wyżej skakać. Przez lata nabiera się nawyków, sprzęt pracuje w określony sposób. Jeśli z
nowym nie wyjdzie, człowiek się zastanawia, czy podjął właściwą decyzję. Mam nadzieję, że Monika w końcu też się do tego przekona. W moim przypadku wszystko zgrało się świetnie. Od
razu zobaczyłam różnicę, tyczki niosą mnie wysoko - 10 cm dłuższe tyczki mogą przełożyć się na więcej niż 10 cm w pokonywanej wysokości. W przyszłym roku już w hali chcę wydłużyć
je o kolejne 5 cm, z myślą o igrzyskach w Londynie.
Czy to nie zabawne, że z zimnej Polski poleciała pani do gorącego Kataru, żeby wejść do hali?
To prawda. W klimatyzowanej hali będzie zimniej niż na zewnątrz. Ciekawostką jest to, że skończę tam sezon halowy, a za dwa miesiące zacznę letni mityngiem Diamentowej Ligi.
czytaj dalej




















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!