Skolimowska czuła się źle już w Pekinie
Lekkoatletka Kamila Skolimowska czuła się źle już dawna. Wiedziało o tym wiele osób. "Prawda jest taka, że Kamilę dusiło już w Pekinie. Nie mogła oddychać. Była tam w fatalnym stanie. Po powrocie z igrzysk chodziła do lekarzy sportowych, pytała, co jej jest" - opowiada koleżanka sportsmenki.
- Skolimowska mówiła, że czeka ją operacja
- Kamila od dziecka była wybitnym sportowcem
- Odeszła najmłodsza mistrzyni olimpijska
- Oni stracili życie, uprawiając sport
- Kamila Skolimowska spocznie na Powązkach
- Lekarze wiedzieli o krwiaku w płucu Kamili
- Serce główną przyczyną śmierci sportowców
- Skolimowska była bez opieki lekarza
- Kuzyn Kamili: Śmierć miała zapisaną w genach
- Śledczy badają, dlaczego zmarła mistrzyni
- Kamila Skolimowska chciała mieć dziecko
- "Kamila była wzorem ucznia i sportowca"
- Rodzice Kamili chcą ratować sportowców
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-02-16

temp. min -14°C max. 2°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Bolały ją a to plecy, a to kolana, ciągle miała problemy z oddychaniem. Przed igrzyskami zdarzało się, że przez te dolegliwości spała na siedząco. Po igrzyskach przeszła operację przepukliny, nie trenowała, więc przez jakiś czas wszystko było ok. A potem znowu zaczęła mieć duszności, znowu musiała przerywać treningi" - mówi znajoma, również lekkoatletka, która nie chce ujawnić swojego nazwiska.
"Zrobiła rezonans magnetyczny, zrobiła USG. Słyszała różne diagnozy - że żebro uciska płuco, że uciska mięsień. Chyba na obozie w Cetniewie zrobiła w końcu rezonans magnetyczny. Po tym obozie pojechała do lekarza, żeby coś z tym zrobić. Żadnego lekarza akurat nie było, byli na wczasach byli" - relacjonuje.
Kamila postanowiła, że pojedzie na obóz do Portugalii. Co wydarzyło się w portugalskim Santo Antonio, gdzie trenuje grupa naszych lekkoatletów? "Przez pierwsze 10 dni obozu Kamila czuła się dobrze. Potem z każdym dniem coraz gorzej" - opowiada dyskobolka Wioletta Potępa, przyjaciółka Skolimowskiej, która cały czas jest w Santo Antonio.
"Wiecznie się dusiła, kichała, kaszlała, prychała, nie mogła oddychać. Więcej zajęć przesiedziała niż przetrenowała. We wtorek spuchła jej noga. Poszła na masaż,
twierdziła, że czuje się lepiej. Ale w środę znowu było źle. Rano nie przyszła na trening. Spała. Po południu zjawiła się na zajęciach, przetruchtała 60 metrów, usiadła na
ławeczce w siłowni i zemdlała" - opowiada Potępa.
Zanim przyjechała karetka, na chwilę odzyskała przytomność. Dramat nastąpił w szpitalu w Santo Antonio. Po 10 minutach przyjechała na sygnale karetka reanimacyjna. Reanimacja trwała
godzinę. "Lekarka przyszła do nas, powiedziała, że niestety, nie udało się" - mówi Potępa.
Kamila Skolimowska zostanie pochowana w Alei Zasłużonych na warszawskich Powązkach, najprawdopodobniej w przyszły czwartek.
























































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!