Niestety zrobiłem to dopiero w szóstej próbie, ale może dlatego, że rozkręcałem się z rzutu na rzut. Koło było dziś niezbyt korzystne, bardzo tępe i wolne, więc musiałem poukładać trochę taktykę. Cofnąłem cały układ czterech obrotów, by mógł się on odpowiednio napiąć i zrobić wyrzut. Mimo to 81,71 to żaden szał, bo mam nadzieję rzucać o wiele dalej. Ale to bardzo dobry prognostyk na dalszą część sezonu i ponad metr dołożyłem sobie na urodziny do mojego poprzedniego najlepszego wyniku – powiedział Fajdek.

Zawodnik Agrosu po raz czwarty w tym sezonie przekroczył granicę 80 metrów i po raz kolejny potwierdził, że na liście światowej jest niekwestionowanym liderem. Fajdek zdeklasował rywali. Drugi w tej konkurencji Wojciech Nowicki (KS Podlasie Białystok) był o ponad pięć metrów słabszy - 76.44.

Już w biegu eliminacyjnym na 100 m minimum na tegoroczne mistrzostwa Europy w Amsterdamie uzyskał niespodziewanie Remigiusz Olszewski. 10,21 to rekord życiowy zawodnika OŚ AZS Poznań. Finał tego dystansu należał do Brytyjczyka Samuela Osewy – 10.29 s, a Olszewski z powodu urazu nie ukończył biegu.

Kolejną ciekawą rywalizację stoczyli między sobą w konkursie pchnięcia kulą Konrad Bukowiecki (PKS Gwardia Szczytno) i Tomasz Majewski (AZS AWF Warszawa). Od drugiej kolejki wynikiem 20.17 m w rywalizacji prowadził dwukrotny mistrz olimpijski, ale w przedostatniej przerzucił go Bukowiecki osiągając odległość 20.83 m, która wystarczyła do zwycięstwa.

Pierwsze trzy kolejki są dla mnie całkowicie do wymazania z pamięci. Dopiero po nich, było całkiem przyzwoicie. Udało się zrobić drugi wynik w karierze, więc trudno nie być zadowolonym. Pokonanie Tomasza Majewskiego jest fajnym uczuciem. Za każdym razem jest między nami twarda walka, ale w dobrym tego słowa znaczeniu. Myślałem do tej pory, że dobrze byłoby na początku sezonu ustabilizować się na odległości powyżej 20 m, a udaje mi się rzucać blisko 21, więc można być tylko zadowolonym. Dzisiejszy wynik cieszy mnie tym bardziej, że po dwukrotnym potwierdzeniu minimum na Rio, zwiększyliśmy intensywność treningu. Za mną jest tygodniowy obóz w Spale i doszło drobne przeziębienie. W tych okolicznościach odległości, które uzyskuję są bardzo zadowalające – powiedział Bukowiecki.

Ciekawostką w konkursie pchnięcia kulą, było wyrwanie przez Majewskiego w piątej próbie progu w kole. Dwukrotny mistrz olimpijski tak mocno zaparł się o niego, że nie wytrzymało mocowanie. Za to w ramach rozluźnienia mięśni ramion między kolejnymi próbami rzutu młotem na rękach chodził Fajdek.

W biegu na 400 m zwyciężyła Kanadyjka Carline Muir - 51.85, która wyprzedziła Ukrainkę Olgę Zemljak - 51.91. Trzecia była Małgorzata Hołub (KL Bałtyk Koszalin) - 52.43.

Dzień wcześniej w ramach promocji lekkoatletyki rozegrano poza stadionem, na bydgoskiej Wyspie Młyńskiej skok o tyczce mężczyzn. Konkurencja ta inaugurowała rywalizację w 16. Europejskim Festiwalu Lekkoatletycznym. Zwyciężył, pokonując wysokość 5,60 m Robert Sobera (KS AZS AWF Wrocław), drugi był z tym samym wynikiem Niemiec Karsten Dilla, ale wysokość pokonał o jedną próbę później od Polaka. Na trzecim miejscu uplasował się Paweł Wojciechowski (SL CWZS Zawisza Bydgoszcz) – 5,40 m.

Gród nad Brdą nie rozstaje się na zbyt długo z lekkoatletyką. Kolejne emocje i to w mocniejszej obsadzie na stadionie im. Zdzisława Krzyszkowiaka już za dwa tygodnie. W dniach 24-26 czerwca odbędą się 92. Mistrzostwa Polski Seniorów. Dla niektórych będzie to ostatnia szansa na zdobycie w Polsce minimów na igrzyska w Rio de Janeiro.