Polscy lekkoatleci na Halowych Mistrzostwach Świata zarobili 200 tys. dolarów

| Aktualizacja:

W ciągu czterech dni polscy lekkoatleci zarobili w halowych mistrzostwach świata w Birmingham 200 tys. dolarów (ok. 680 tys. zł). Najwięcej, bo aż 90 tys., zainkasowała męska sztafeta 4x400 m. Biało-czerwoni wywalczyli złoto i poprawili rekord świata.

wróć do artykułu
  • ~Filip
    (2018-03-06 03:18)
    Czemu te niemieckie strony ciagle piszą o pieniądzach naszych sportowców po wspaniałych sukcesach sportowych. Przecie nie o pieniądze tu chodzi.
  • ~co o tym wiem z doświadczenia
    (2018-03-05 15:07)
    Od tego trzeba będzie pewnie odjąć koszty utrzymania masażystów, na odżywki, na wynajęcie sal treningowych, dla trenera itp., a ponadto opłacić podatek/haracz państwu. Sport to ciężka robota fizyczna, tak samo jak robota na budowie, wielkie pieniądze w tym zawodzie to mit. Jak ktoś jest sportowcem wybitnym, multimedalistą to ma trochę lepiej, bo łatwiej o sponsorów. Z reklam jest o wiele więcej pieniędzy niż z nagród za zwycięstwa. Gazety tylko podają sumę przychodów, ale nic nie piszą o kosztach jakie trzeba włożyć, żeby móc w ogóle pojechać na takie mistrzostwa i zdobyć jakikolwiek medal.

Może zainteresować Cię też: