Mistrz świata z Daegu (2011) Wojciechowski jest ostatnio w bardzo dobrej dyspozycji, choć w piątek męczył się na niższych wysokościach. Konkurs zaczął od 5,60 i zaliczył w drugim podejściu. Trzech prób potrzebował na 5,70, ale za to w pierwszej pokonał 5,80. Gdy Kendricks jako jedyny uzyskał 5,86, Polak po dwóch nieudanych podejściach postanowił przenieść na 5,92, ale nie wykorzystał tej szansy.

Amerykanin o jeden centymetr poprawił rekord mityngu, który od zeszłego roku należał do… Wojciechowskiego.

Powracający po przerwie spowodowanej kontuzją łydki Lewandowski w piątek zaliczył swój pierwszy start od półtora miesiąca. Po raz pierwszy wystąpił też na dystansie 1500 m i od razu wypełnił minimum PZLA na mistrzostwa Europy w Berlinie – 3.35,06. Halowy wicemistrz świata jest teraz mocno zapracowany. Z Maroka leci od razu do Londynu, gdzie wystąpi w Pucharze Świata.

W piątek w Rabacie najlepszy na 1500 m był reprezentant gospodarzy Brahim Kaazouzi – 3.33,22.

Do sporej niespodzianki doszło w skoku wzwyż kobiet. Niepokonana od ponad dwóch lat Rosjanka Maria Lasickiene tym razem zajęła dopiero trzecią lokatę. Mistrzyni świata uzyskała zaledwie 1,90, a z kolejną wysokością – 1,94 już sobie nie poradziła. To jej pierwsza porażka po 45 zwycięstwach.

„Oczywiście, że jestem zawiedziona, ale takie rzeczy w sporcie się zdarzają. Przegrałam sama ze sobą. Nie miałam w ostatnim czasie żadnych problemów, kłopotów zdrowotnych itp. Teraz muszę wrócić do ciężkiego treningu” – skomentowała Lasickiene.

Jej niedyspozycję wykorzystała Bułgarka Mirela Demirewa. Jako jedyna pokonała w pierwszym podejściu 1,94 i spokojnie obserwowała co zrobią rywalki. Ten razultat wystarczył do zwycięstwa, więc postanowiła przenieść poprzeczkę na 2,02 (rekord życiowy), ale to było już dla niej zbyt wysoko.

W konkursie kulomiotek coraz bardziej pewna siebie staje się wracająca po przerwie macierzyńskiej Niemka Christina Schwanitz. W tym sezonie jest niepokonana, a w Rabacie odniosła ósme zwycięstwo. W każdym poprzednim starcie pchnęła powyżej 19 metrów, w piątek zmierzono jej 19,40.

W skoku w dal najdalej wylądował Jamajczyk Tajay Gayle – 8,09. Rekord mityngu na 400 m poprawił Jamajczyk Akeem Bloomfield – 44,33, a na 200 m pochodząca z Wysp Bahama, ale mieszkająca na co dzień w Estonii Shaunae Miller-Uibo – 22,29.

Na dystansie 800 m, pod nieobecność najszybszej w tym sezonie reprezentantki RPA Caster Semenyi, zwyciężyła pochodząca z Burundi Francine Niyonsaba – 1,57.90.

Najlepsze tegoroczne wyniki na świecie uzyskali: w biegu na 1000 m Semenya – 2.31,01, na 3000 m Etiopczyk Yomif Kejelcha – 7.32,93, na 5000 m Kenijka Hellen Obiri – 14.21,75, na 3000 m z przeszkodami Kenijczyk Benjamin Kigen – 8.06,19 i w trójskoku Kolumbijka Caterine Ibarguen – 14,96.

Dwie konkurencje całkowicie zdominowali Amerykanie. Zajmowali cztery pierwsze miejsca na 100 m ppł kobiet i 100 m mężczyzn. W pierwszej najszybsza była Brianna McNeal – 12,51, a w drugiej Christian Coleman – 9,98.

Niespodzianką zakończył się konkurs oszczepników. W ostatniej kolejce zwycięstwo zapewnił sobie Estończyk Magnus Kirt, który wynikiem 89,75 poprawił także rekord kraju.

Kolejny, dziesiąty w tym sezonie, mityng Diamentowej Ligi odbędzie się za tydzień, 20 lipca w Monako.