Blanik: W święta wreszcie odpocznę
Dwukrotny medalista olimpijski w gimnastyce tegoroczne święta spędzi w Trójmieście, z najbliższymi. Jak będą wyglądały? "Jak najwięcej wyciszenia się, uspokojenia, przemyśleń co do przyszłego roku" - mówi Leszek Blanik w rozmowie z dziennikiem.pl. W przyszłym roku planuje też spełnić swoje marzenie - wsiąść na motocykl żużlowy.
- Świąteczne spacery bramkarza Legii
- "Bo nie podobał mi się strój Szarapowej..."
- Leszek Blanik kończy karierę w 2010 roku
- Blanik chce być mistrzem świata na... żużlu!
- Tak Leszek Blanik skoczył po złoto
- Pszczelarze cenią Leszka Blanika
- Poczuj się jak mistrz gimnastyki
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Piątek 2012-05-25

temp. min 3°C max. 25°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Raz jeździmy do rodziców na Śląsk, następnego roku tutaj i akurat teraz wypadło, że jesteśmy u rodziny ze strony mojej żony" - mówi Blanik.
>>>Poczuj się jak mistrz gimnastyki. Zobacz film dziennika.pl
Jak wyglądają plany mistrza olimpijskiego na kolejny rok? "Przyszły rok jest rokiem startowym, więc trzeba się już wziąć do pracy. Bliżej jest mi do skończenia kariery niż startowania, ale dopiero przyszły rok da mi odpowiedź" - odpowiada gimnastyk.
A co z planami zamiany stołu na motocykl żużlowy? "W przyszłym roku, na wiosnę wsiadam na motor" -odpowiada Blanik. I szybko dodaje, śmiejąc się: "Tylko żeby moja Magda się nie denerwowała".
>>>Blanik chce być mistrzem świata... na żużlu
"Mam deklarację prezesa Maćka Polnego, że nie jeśli będę chciał skorzystać z toru to nie ma problemu. Mam też znajomych żużlowców, jest też Zenon Plech, który chętnie by mi coś doradził, ale myślę, że każdy to traktuje z przymrużeniem oka. Ja też, ale dla samego siebie chciałbym spróbować, jak to jest" - opowiada.
Problemem może być jedynie sprzeciw żony. "Nie za bardzo jej się widzi przechodzenie z jednego niebezpiecznego sportu do drugiego, który bezpieczeństwem też nie grzeszy" - mówi Blanik.

















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!