Majewski: Tyję, ale tłuszczu mi nie przybywa
Po zdobyciu tytułu mistrza Europy w hali Majewski poleciał do San Diego, gdzie mieści się ośrodek sportowy, w którym trenują amerykańscy lekkoatleci. Tam ma wymarzone warunki do przygotowań. Wszystkie niezbędne do ćwiczeń urządzenia, basen, las, a przede wszystkim wspaniałą pogodę.
- Skucha: Zadbam o rozwój lekkoatletyki
- Majewski: Niech podglądają, nic im to nie da
- Majewski: Na mistrzostwach świata chcę złota
- Majewski z kulomiota zmienił się w sprintera
- Majewski i Ziółkowski uczczą pamięć Kamili
- Majewski nie boi się szpiegów z USA
- Majewski do Kataru, Małachowski do wojska
- Majewski drugi w Dausze
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Piątek 2012-05-25

temp. min 3°C max. 25°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Oczywiście mogłem trenować na warszawskiej AWF, ale jest jeden problem. Na dwudziestym metrze są siatki i gdy rzucam dalej, nie wiem, jaki uzyskałem wynik" - tłumaczy Majewski.
Najważniejszą imprezą dla lekkoatletów są mistrzostwa świata w Berlinie, które odbędą się w dniach 15-23 sierpnia. Tam Polak chciałby powtórzyć wynik z igrzysk w Pekinie, gdzie triumfował. Według niego, by wygrać, kulę trzeba będzie pchnąć powyżej 22. metra.
>>>Majewski: Na mistrzostwach świata chcę złota
"Poleciałem do Ameryki, by jak najlepiej przygotować się do mistrzostw świata. Pracuję nad mięśniami. Tyję, ale tłuszczu mi nie przybywa" - śmieje się Tomek.
Praca jest ciężka. Ale codzienne ćwiczenia w siłowni i na boisku naszemu mistrzowi służą. Kula leci coraz dalej, a Majewski... skacze coraz wyżej. Jest pełen chęci do pracy, a po żmudnych treningach czeka go „nagroda” - w postaci basenu. "W takich warunkach aż chce się pracować" - mówi ze śmiechem kulomiot.

















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!