Dziennik.plLekkoatletyka

Piątek, 25 maja 2012

Imieniny: Grzegorza, Magdy, Marii Magdaleny

Pogoda: Warszawa Dziś

temp. 23°C

Jedno pchnięcie i Majewski w finale

2009-08-15 | Ostatnia aktualizacja: 19:50 | Komentarze: 0 | skomentuj

Tomasz Majewski udowodnił, że jest w fantastycznej formie. Mistrz olimpijski nie miał problemów z zakwalifikowaniem się do wieczornego finału 12. lekkoatletycznych mistrzostw świata w Berlinie. Nasz zawodnik już w pierwszej próbie pchnął kulę dalej, niż wynosiło minimum kwalifikacyjne.

Pogoda

POLSKA

Piątek 2012-05-25

temp. min 3°C max. 25°C
opady: brak

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Majewski pchnął kulę na odległość 21,19. Minimum kwalifikacyjne wynosiło 20,30.

"Spokojnie. To dopiero eliminacje, o których trzeba jak najszybciej zapomnieć. Finał to jest całkiem inny konkurs. Jestem zadowolony, mimo że to nie było idealne pchnięcie. Ale chodziło o to, by pokazać rywalom, że jestem mocny" - mówił Majewski.

Majewski nie ukrywa, że ma już w głowie scenariusz wieczornej rywalizacji. "Nie ma co kombinować. W pierwszej próbie trzeba bardzo daleko pchnąć i wtedy można spokojnie przystępować do dalszej części konkursu. Po eliminacjach widzę, że wszystko będzie dobrze. Przyjechałem tu po złoto i właśnie o nie tutaj walczę" - podkreślił.

Najgroźniejsi, według podopiecznego Henryka Olszewskiego, pozostają Amerykanie. Mistrz świata z Osaki Reese Hoffa niespodziewanie nie osiągnął kwalifikacyjnej odległości - 20,30, ale wynik 20,23 wystarczył, by znaleźć się w dwunastce.

"Jestem przekonany o tym, że po południu będzie w formie. Liczyć będzie się też Adam Nelson. Dobrze wygląda także Niemiec Ralf Bartels. Pamiętajmy jednak, że eliminacje to nie konkurs" - powiedział.

Budzik w pokoju Majewskiego zadzwonił już o 5.30 rano, jednak "to wcale nie tak wcześnie. W Pekinie było znacznie gorzej" - przypomniał. Teraz przed nim kilka godzin spokoju. "Będę leżał i odpoczywał, bo tak przecież trzeba. Poza tym? Na pewno jakiś obiad, bo finał dopiero o 20.15, więc przydałoby się coś zjeść".

Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Najczęściej komentowane

«