Bolt: Chcę zostać legendą lekkiej atletyki
Niewiele mi już brakuje, by zostać legendą sprintu - uważa Jamajczyk Usain Bolt, który podczas lekkoatletycznych mistrzostw świata w Berlinie zdobył złote medale na 100 i 200 m, poprawiając znacznie rekordy świata na obu dystansach. Jak przyznał, wiele radości sprawiłby mu tytuł szlachecki.
- Zobacz niewiarygodny rekord w sprincie
- "K... nawet na rowerze bym go nie dogonił"
- 44,72 km/h - tak biegł Bolt po rekord
- Zobacz, jak Bolt znów pobił rekord świata
- Mamy następcę Korzeniowskiego
- Tyle zarabia Bolt za jedną sekundę biegu
- Bolt mógłby pobić rekord także w skoku w dal
- Bolt wygrał dzięki... niebieskiej bieżni
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-02-16

temp. min -14°C max. 2°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Moim celem jest zostać legendą, sprinterem, którego nikt nigdy nie zapomni. Myślę, że już niewiele mi brakuje" - powiedział Bolt, który w piątek kończy 23 lata.
"W czym tkwi moja siła? Nie myślę o rekordach, zaszczytach, bo nie chcę wywierać na siebie presji. Wolę się cieszyć bieganiem. Mam w głowie plan i po strzale startera staram się go zrealizować. To wszystko" - podkreślił Jamajczyk.
Przed rokiem w igrzyskach olimpijskich w Pekinie trzykrotnie stanął na najwyższym stopniu podium, poprawiając rekordy świata na dwóch najkrótszych dystansach. W Berlinie jest bliski powtórzenia tego osiągnięcia - brakuje tylko złota w sztafecie 4x100 m.
Jego zwycięstw wszyscy oczekiwali, ale poprawienia rekordów świata aż o 0,11 zarówno na 100, jak i 200 m trudno było się spodziewać.
"Uważam, że nie ma rzeczy niemożliwych. Trzeba tylko ciężko trenować. I daję z siebie wszystko, a na zawodach tylko zbieram owoce tej pracy" - dodał, ostro odrzucając spekulacje, że bez niedozwolonego wspomagania osiągnięcie podobnych wyników nie byłoby możliwe.
"Nie obrażam się za to. Co więcej, w ogóle się tym nie przejmuję. Wiem, że to element współczesnego sportu, ale ja nie mam się czego obawiać" - podkreślił najszybszy człowiek świata.
Jamajka to była brytyjska kolonia, a głową państwa pozostaje królowa Elżbieta II. Jak zareagowałby na tytuł szlachecki? "Byłoby cudownie. Sir Usain Bolt. Jak to ładnie brzmi..." - zakończyła największa gwiazda lekkiej atletyki.























































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!