Polak wicemistrzem Europy w chodzie!
Piękny dzień polskiego chodu - cieszył się na mecie w centrum Barcelony Robert Korzeniowski, zdobywca czterech złotych medali olimpijskich. Wicemistrzem Europy na 50 km został Grzegorz Sudoł, a ósme miejsce zajął najmłodszy w stawce Łukasz Nowak. Zwyciężył Francuz Yoan Diniz, a na podium stanął jeszcze Rosjanin Siergiej Bakulin.
- Anita Włodarczyk z brązowym medalem
- Dobry koniec dnia dla Polski w Barcelonie
- Rosja medalowym liderem w Barcelonie
- Finał pchnięcia kulą także dla Giży
- Szymkowiak w finale 3000 z przeszkodami
- Trzy Polki w półfinale 200 m
- "Potrzebuję kogoś, kto mi powie: Sudołek, stop!"
-
Srebro dla Polaka w chodzie
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Piątek 2012-05-25

temp. min 3°C max. 25°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Dla nas chodziarzy przeklęta była Barcelona. Gdy ruszałem na trasę, miałem przed oczami czerwony lizak sędziego, który 18 lat temu, w bramie stadionu, odebrał Korzeniowskiemu medal olimpijski. Wezbrała się we mnie silna wola, by odczarować to piękne katalońskie miasto" - powiedział PAP Sudoł (AZS AWF Kraków). Dzień zaczął się dla niego o czwartej rano. Potem był rozruch, gimnastyka, sprawdzenie jaka jest pogoda - a była po deszczowej nocy bardzo dobra - śniadanie, przygotowanie napojów na trasę, wyjazd na miejsce zawodów w centrum Barcelony i o 7.35 rozpoczęła się walka o medale.
Wystartowało 27 zawodników, a wśród nich trzech Polaków. Na półmetku prowadził 32-letni Diniz, obrońca tytułu, wicemistrz świata z Osaki 2007. Młodszy od niego o osiem miesięcy Sudoł był w czteroosobowej grupce, która miała stratę minuty i 45 sekund. Na dziesiątej pozycji maszerował najmłodszy w stawce, niespełna 22-letni Nowak (AZS Poznań), a na szesnastej 25-letni Artur Brzozowski (Znicz Biłgoraj), który w okolicach 32. kilometra zrezygnował z walki.
Na dziesięć kilometrów przed metą nieco rozjaśniła się sytuacja w czołówce. Osłabł Rosjanin Siergiej Kirdjapkin, a gdy już było tylko 5 km do końca dystansu, dwukrotny mistrz świata z Berlina 2009 i Helsinek 2005 zszedł z trasy. Wycofał się także mistrz olimpijski z Pekinu, Włoch Alex Schwarzer. Dzięki takiemu obrotowi spraw, Sudoł znalazł się na trzeciej pozycji, mając ok. trzy minuty przewagi nad czwartym Jesusem Angelem Garcią. Hiszpana pchali do przodu głośnym dopingiem rodacy, ale polscy kibice też pokazali klasę i chociaż byli w mniejszości, sprawiali wrażenie, jakby były ich setki.
Przy stoliku serwisowym pod biało-czerwoną tabliczką, gdzie napoje podawali zawodnikom trenerzy kadry - Rosjanin Ilja Markow (mistrz świata na 20 km z Sewilli 1999 i wicemistrz olimpijski z Atlanty 1996 objął tę funkcję w kwietniu 2009 roku) oraz asystent Krzysztof Kisiel - gromadzili się kibice z Polski. Po chwili, nie bacząc na ochroniarzy, rzucili się w stronę Sudoła.
Absolwent krakowskiej AWF zdobył drugi medal dla polskiej ekipy w barcelońskich mistrzostwach. W środę trzecia w rzucie dyskiem była Joanna Wiśniewska (LKS Polkowice).
Źródło: PAP
















































~Wirza2010-07-30 19:27
Nie wiem, jak redaktor Dziennika zdołał powstrzymać się od wrzucenia tytułu: Polak lepszy od Jezusa!
Pasowałoby lepiej do typowych tytułów Dziennika...
~lala2010-07-30 19:05
braaaawwooo :D
~dla vicemistrza2010-07-30 12:34
Brawo!!!
~jest wielki2010-07-30 11:24
Brawo Sudoł!!
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!