Czerwiński: Brąz jest dla mnie złotem
Brązowy medal 20. lekkoatletycznych mistrzostw Europy zdobyty przez Przemysława Czerwińskiego (MKL Szczecin) w skoku o tyczce jest dla niego - jak przyznał - złotym trofeum, którego mógł nie odebrać na Stadionie Olimpijskim w Barcelonie.
- Brązowy Czerwiński w skoku o tyczce
- Złoto i brąz naszych biegaczy!
- Świetny start sztafety. Jest brąz!
- Szymkowiak piąty na przeszkodach
- Złoty rzut Małachowskiego! Polak mistrzem!
- Rogowska gorsza tylko od Isinbajewej. Pyrek czwarta
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Piątek 2012-05-25

temp. min 3°C max. 25°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Dekorację najlepszych tyczkarzy organizatorzy zaplanowali dobę po konkursie, tj. w niedzielę na godz. 19.20. O tej porze zawodnik powinien wsiadać do samolotu i wracać do kraju, bowiem na 1 sierpnia miał wykupiony przez PZLA bilet.
Wyjazd Czerwińskiego do Katalonii stanął pod znakiem zapytania po tym, jak 8 lipca skoczył 5,50, zajmując dziesiąte miejsce w Diamentowej Lidze w Lozannie. Dwa dni później "dał zerówkę" (nie pokonał swej pierwszej wysokości 5,40) w mistrzostwach Polski w Bielsku-Białej.
Jednak jego klubowy trener Wiaczesław Kaliniczenko (również wicemistrzyni świata Moniki Pyrek) wierzył, że Czerwiński "złapie" formę w Barcelonie i do końca walczył, by nie został skreślony ze składu reprezentacji. Jak się okazało w sobotę - miał nosa.
"Takie sytuacje zdarzają się przed ważnymi imprezami, nawet najlepszym lekkoatletom. Miewał je także sam tyczkarz wszech czasów Siergiej Bubka, dlatego uważałem, że mimo tych niepowodzeń, Przemek dobrze wypadnie w mistrzostwach Europy" - powiedział PAP Kaliniczenko, związany przed laty jako zawodnik z Witalijem Pietrowem, trenerem Bubki.
Urodzony 28 lipca 1983 roku w Pile Czerwiński, w sezonie halowym skoczył 5,82, a w Barcelonie wynikiem 5,75 wywalczył brązowy medal.
"Muszę podziękować Tomkowi Lewandowskiemu, bo finiszował dziesięć sekund przed moim skokiem na 5,75. Jego zwycięstwo dodało mi skrzydeł" - podkreślił zawodnik MKL Szczecin. "Jestem bardzo szczęśliwy. Ten brąz jest dla mnie jak złoto. Daje motywację do dalszych treningów. Wiem, że stać mnie w tym sezonie na jeszcze lepszy rezultat; postaram się pokazać to w mityngach" - dodał.
Międzynarodową karierę rozpoczął od startu w mistrzostwach świata juniorów do lat 18 w 1999 roku w Bydgoszczy. W 2001 był siódmy w mistrzostwach Europy juniorów, a w 2006 w Goeteborgu piąty w mistrzostwach kontynentu.
W karierze miał dwa ciężkie wypadki. Na treningu przed mistrzostwami świata w Osace, w sierpniu 2007 roku, złamał prawą rękę. Ledwo co wrócił do skakania, a rok później we wrześniu w Szczecinie podczas mityngu Pedro's Cup spadł tak pechowo do tzw. dołka, że doznał urazu stawu skokowego prawej nogi. Po kilku miesiącach okazało się, że konieczna jest operacja. Ale te wypadki nie wpłynęły źle na jego psychikę. Mało tego, wzmocniły ją.
Źródło: PAP
















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!