Lewandowski zaprasza Kszczota do... Kenii
Marcin Lewandowski po zdobyciu w Barcelonie tytułu mistrza Europy w biegu na 800 m zamierza do następnego sezonu przygotowywać się ponownie w Kenii. Chciałby jechać razem z Adamem Kszczotem, ale brązowy medalista, jak na razie, nie widzi siebie w Afryce.
Pogoda
POLSKA
Piątek 2012-05-25

temp. min 3°C max. 25°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"W Kenii panują dość ciężkie warunki pogodowe i mieszkalne. Trudno tam samemu wytrzymać, dlatego chętnie wybrałbym się z jakąś grupką. Może uda się namówić Adama" - powiedział Lewandowski (SL WKS Zawisza Bydgoszcz).
Złotego medalistę zaprosił do Kenii pod koniec ubiegłego roku mistrz olimpijski z Pekinu Wilfred Bungei, urodzony w Kabirisangu koło Kapsabet. Z tej wioski pochodzą również rekordzista świata w biegu na 800 m Wilson Kipketer i wicemistrzyni pekińskich igrzysk na tym dystansie Janeth Jepkosgei.
Kszczot nie zamierza jednak wyjeżdżać do Kenii. Jak twierdzi, jest tam dla niego za wysoko. "Poza tym mój organizm nie jest jeszcze przygotowany na tak duże obciążenia. Byłem w tym roku w St. Moritz, to jest około 1700 m n.p.m. Już tam trenowało się dosyć ciężko. Do takich wysokości trzeba się najpierw przyzwyczaić" - uważa zawodnik RKS Łódź.
Podopieczny Stanisława Jaszczaka nie bierze nawet pod uwagę wspólnych treningów z Lewandowskim.
Źródło: PAP
















































~mali2010-08-02 20:28
Lewy jest NAJlepszy ! i bedzie !!
~run4002010-08-02 14:22
Gratulacje dla Lewego ale Kszczot będzie za rok szybszy ;)
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!