Pierwsza połowa była bardzo wyrównana. W bramce gospodarzy świetnie spisywał się Johan Sjoestrand, ale jego koledzy w ataku nie radzili sobie już tak dobrze. Tylko dzięki jego postawie w 16. minucie Szwedzi po raz pierwszy objęli prowadzenie 5:4.

Stawka spotkania miała wyraźny wpływ na poczynania obu zespołów, które seriami popełniały proste błędy. Hiszpanie często niecelnie podawali, z kolei Szwedzi oddawali rzuty z nieprzygotowanych pozycji, stające się łatwym łupem bramkarza Arpada Sterbika.

Około 25. minuty widownia była świadkiem prawdziwego koncertu gry golkiperów, którzy po obu stronach wychodzili na zmianę zwycięsko z pojedynków sam na sam, bronili karne i popisywali się efektownymi interwencjami.

Ich rywalizacja do przerwy skończyła się remisowo 11:11.

Po przerwie lekką przewagę uzyskali Szwedzi, którzy w 36. min prowadzili 15:12. Chwilę potem posypały się kary i w 40. min Hiszpanie wyrównali na 16:16, a później kontynuowali dobrą passę. Zdobyli sześć goli z rzędu, co zmusiło trenera Trzech Koron do wzięcia czasu (44. min, 16:19). Częściowo poskutkowało, ale zdobywanie bramek przychodziło zespołom bardzo trudno.

Drobiazgowi sędziowie raz po raz nie uznawali bramek, konsekwentnie gwizdali faule. Na kolejne wyrównanie gospodarze czekali do 54. minuty (21:21). Na trzy minuty przed końcem ponownie dwubramkowe prowadzenie uzyskali goście 24:22. Kontaktowy gol padł na pół minuty przed syreną końcową i Hiszpanom udało się dowieźć korzystny rezultat do końca.

Szwecja – Hiszpania 23:24 (11:11)

Szwecja: Johan Sjoestrand – Mattias Gustafsson, Jonas Kaellman 6, Magnus Jernemyr, Niclas Ekberg 1, Dalibor Doder 2, Robert Arrhenius, Jonas Larholm 5, Oscar Carlen 4, Tobias Karlsson 1, Johan Jakobsson 1, Fredrik Petersen, Kim Ekhdal du Rietz 3.

Hiszpania: Arpad Sterbik – Alberto Entrerrios 3, Eduardo Gurbindo 4, Albert Rocas, Jorge Maqueda 1, Raul Entrerrios 2, Julen Aguinagalde 4, Roberto Garcia 2, Cristian Ugalde 1, Juan Antonio Garcia 1, Iker Romero 4, Joan Canellas 2, Viran Morros de Argila.