Karolina trenowała już z nami na krótkim zgrupowaniu w Pruszkowie. To głównie od niej i od sztabu medycznego będzie zależało, czy zagra w Astrachaniu. Decyzję podejmiemy w ostatniej chwili - poinformował przed odlotem z Warszawy asystent trenera głównego biało-czerwonych Antoni Parecki.

31-letnia rozgrywająca niedawno podczas meczu jej drużyny HC Lipsk z Tus Metzingen w Pucharze Federacji (EHF) otrzymała uderzenie łokciem w twarz, w wyniku czego ma złamaną szczękę w trzech miejscach.

Bardzo się staram, żeby zagrać. Turniej kwalifikacyjny do igrzysk to wielkie wyzwanie. Szwecja i Rosja to świetne zespoły, ze znakomitymi zawodniczkami. Nie jesteśmy faworytem, ale taka rola nam odpowiada – powiedziała Kudłacz-Gloc.

Do Brazylii na igrzyska pojadą dwie najlepsze drużyny. Poza outsiderem grupy - Meksykiem, wszystkie pozostałe ekipy pretendują do awansu, w tym Polska, która w kobiecym szczypiorniaku jeszcze nigdy nie rywalizowała o olimpijskie medale.

Oba zespoły znamy bardzo dobrze. Z Rosjankami wygrałyśmy bardzo ważny i udany w naszym wykonaniu mecz w ćwierćfinale grudniowych mistrzostw świata. Potrafią grać jeden na jeden, świetnie rzucają "z tyłu", są agresywne w obronie. Pojedynek z gospodarzami turnieju będzie bardzo wyrównany. Komu będzie sprzyjało szczęście, ten wygra – dodał Parecki.

Ekipa skandynawska także prezentuje podobny poziom.

Podczas ubiegłorocznych MŚ w Danii przegraliśmy z nimi w grupie dość pechowo jedną bramką. Ale w eliminacjach MŚ 2013 dwukrotnie wygraliśmy. Prezentują styl gry podobny do naszego. Przyczyną grudniowej porażki była słabsza postawa naszej defensywy, która zostawiała zbyt wiele wolnych przestrzeni, bo w ataku nie było źle. Receptą na sukces będzie agresywna, mocna obrona i mądra gra w ataku – ocenił współpracownik Kima Rasmussena.

Zarówno Rosja, jak i Szwecja mogą się pochwalić znacznie bogatszym dorobkiem medalowym od Polek, które zaskoczyły wszystkich zajmując w ostatnich dwóch MŚ czwarte miejsce. "Sborna" wywalczyła m.in. srebro olimpijskie w Pekinie i czterokrotnie stanęła na najwyższym stopniu podium MŚ (ostatni raz w 2009 roku). Z kolei drużynie "Trzech Koron", którą w Astrachaniu poprowadzi nowa trenerka Helle Thomsen, lepiej powodzi się w czempionacie kontynentu – w 2014 roku sięgnęła po brąz, a cztery lata wcześniej po srebro.

W turnieju olimpijskim udział mają zapewniony: Brazylia, Hiszpania, Angola, Argentyna, Korea Płd. i Norwegia.

Kadra na turniej kwalifikacyjny do IO:
bramkarki: Anna Wysokińska (Ankara Yenimahalle BSK), Weronika Gawlik (SPR Lublin), Monika Maliczkiewicz (Handball Cercle Nimes).
zawodniczki z pola: Patrycja Kulwińska, Aleksandra Zych, Monika Kobylińska (wszystkie GTPR Gdynia), Agnieszka Kocela, Joanna Drabik, Marta Gęga (wszystkie SPR Lublin), Monika Stachowska, Karolina Siódmiak (obie AZS Łączpol AWFiS Gdańsk), Katarzyna Kołodziejska (Piłka Ręczna Koszalin S.A), Małgorzata Stasiak (SPR Pogoń Szczecin), Agnieszka Jochymek (Zagłębie Lubin), Karolina Kudłacz-Gloc (HC Lipsk), Klaudia Pielesz (Frisch Auf Goopingen), Kinga Achruk (Buducnost Podgorica), Karolina Zalewska (Issy Paris Handball).

Turnieje kwalifikacyjne piłkarek ręcznych (18-20 marca):
Nr 1 – Holandia, Francja (gospodarz – Metz), Japonia, Tunezja
Nr 2 – Rumunia, Dania (Aarhus), Urugwaj, Czarnogóra
Nr 3 – Polska, Rosja (Astrachań), Szwecja, Meksyk

Terminarz spotkań (wg czasu polskiego):
18 marca, niedziela
Rosja – Polska (15.30)
Szwecja – Meksyk (18.00)
19 marca, sobota
Szwecja – Polska (14.00)
Rosja – Meksyk (16.30)
20 marca, niedziela
Rosja – Szwecja (16.00)
Polska – Meksyk (18.30)