W klasyfikacji generalnej nadal prowadzi Brytyjczyk Chris Froome (Sky).

W sprinterskiej końcówce w Pau jadący w zielonej koszulce lidera klasyfikacji punktowej Kittel wyprzedził Holendra Dylana Groenewegena (LottoNL) i Norwega Edvalda Boassona Hagena (Dimension Data).

Niewiele brakowało, aby niemiecki mistrz finiszu nie cieszyłby się ze zwycięstwa. Jeszcze 300 metrów przed metą na czele jechał samotnie Bodnar, autor jednej z najdłuższych ucieczek w historii Tour de France.

Polak był na czele ponad 200 km i blisko 4,5 godziny. Odjechał z peletonu tuż po starcie w Eymet wraz z Włochem Marco Marcato (UAE Team Emirates) i Belgiem Frederickiem Backaertem (Wanty). Po 40 kilometrach uzyskali największą przewagę - 4.30. Peleton kontrolował potem różnicę. Na 28 km przed metą, gdy przewaga istotnie zmalała, Bodnar zaatakował samotnie, odjeżdżąjąc towarzyszom ucieczki.

Czterokrotny mistrz Polski w jeździe indywidualnej wykorzystywał swoje umiejętności samotnej walki z czasem i dystansem. Narzucił tempo, które długo pozwalało mu utrzymywać ok. 40-sekundową przewagę. Rozpędzony peleton, w którym pracowali kolarze grup mających w swych szeregach liczących się sprinterów, nie dawał jednak za wygraną. Zmniejszył straty do kilku sekund. 32-letni kolarz z Oławy został wchłonięty zaledwie 250 m przed metą.

W klasyfikacji generalnej ubiegłoroczny zwycięzca Froome wyprzedza Włocha Fabio Aru (Astana) o 18 sekund i Francuza Romaina Bardeta (AG2R) o 51.