Drwili ze śmierci Wejcherta. Będą ukarani
Kilkadziesiąt osób najpewniej dostanie zakaz wejścia na stadion Legii Warszawa. To efekt incydentu z sobotniego meczu z Ruchem Chorzów. Po informacji o śmierci współwłaściciela klubu, 59-letniego Jana Wejcherta, część kibiców skandowała "Jeszcze jeden!".
- Tak policjanci strzelają do kibiców
- "Odszedł Magnat"
- Wejchertowie wygrywają z Walterami
- Ponad rok więzienia dla kibola-internauty
- Zobacz listę stu najbogatszych Polaków
- Jan Wejchert pochowany w Wilanowie
- Współzałożyciel TVN nie żyje
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Piątek 2012-05-25

temp. min 3°C max. 25°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Kogo dotyczyło to hasło? Najpewniej Mariusza Waltera, drugiego współwłaściciela Legii i przyjaciela Jana Wejcherta.
Na stołeczny stadion na pewno nie wejdzie mężczyzna, który zaintonował hasło.
"Analizowany jest materiał z monitoringu. W najbliższych dniach zarząd podejmie decyzje o zakazach stadionowych. Grozi on nawet kilkudziesięciu osobom. Na stadion Legii nie wejdzie więcej pseudokibic, który był na trybunach tak zwanym gniazdowym i rozpoczął śpiewanie haniebnego hasła" - zapowiedział rzecznik warszawskiego klubu Michał Kocięba.
"To skandal nie do opisania i oznaka zezwierzęcenia. Jak można nie uszanować pamięci zmarłej osoby? Dysponujemy bardzo szczegółowym materiałem dowodowym i każda z osób, która dopuściła się złamania przepisów musi liczyć się z poważnymi konsekwencjami" - zapowiedział przedstawiciel Legii.
Najbliższe spotkanie ligowe przy Łazienkowskiej odbędzie się 20 listopada. Podopieczni trenera Jana Urbana zmierzą się z Polonią Warszawa.
















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!