Dziennik.plPiłka nożna

Piątek, 25 maja 2012

Imieniny: Grzegorza, Magdy, Marii Magdaleny

Pogoda: Warszawa Dziś

temp. 23°C

Smuda przekonał Boenischa do Polski

2009-11-03 | Ostatnia aktualizacja: 20:35 | Komentarze: 0 | skomentuj

Wyścig Franciszka Smudy i Henryka Kasperczaka w walce o stanowisko selekcjonera reprezentacji Polski był też starciem dwóch szkół niemieckiej i francuskiej. Trenerem kadry został Smuda i już zaczął w niej wprowadzać niemieckie porządki. Pierwszym sukcesem Franza jest namówienie do gry dla Polski obrońcy Werderu Brema - Sebastiana Boenischa.

Pogoda

POLSKA

Piątek 2012-05-25

temp. min 3°C max. 25°C
opady: brak

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Nowy selekcjoner ostro zabrał się do roboty. I od razu są tego efekty. Smuda namówił na występy dla biało-czerwonych lewego obrońcę młodzieżowej reprezentacji Niemiec, aktualnego mistrza Europy w tej kategorii wiekowej - Boenischa. Jak dowiedział się "Dziennik Gazeta Prawna" sprawa występów dla Polski, urodzonego w Gliwicach zawodnika, jest już przesądzona.

We wtorek na kolacji z piłkarzem i jego rodzicami spotka się nowy asystent Smudy w reprezentacji - Tomasz Wałdoch. Były kapitan reprezentacji Polski jest dla Boenischa prawdziwym mentorem. Spotkali się w Schalke 04 Gelsenkirchen, kiedy Sebastian był jeszcze juniorem. To Wałdoch doradził mu zmianę klubu na Werder, gdzie miał większe perspektywy regularnych występów. Już parę lat temu nasz wybitny reprezentant próbował zainteresować Boenischem trenerów PZPN, ale bez odzewu.

Wałdoch błyskawicznie namówił skrzydłowego z Bremy, żeby jak najszybciej podjął decyzję o zmianie barwna polskie. W niedzielę na mecz Werder - Borussia Dortmund przyleci Smuda. Oprócz Boenischa obejrzy też Jakuba Błaszczykowskiego i porozmawia ze swoim przyjacielem, legendarnym bramkarzem Werderu - Dieterem Burdenskim. Franz już wszczął alarm w PZPN - działacze mają użyć wszystkich swoich wpływów, żeby załatwić paszport dla Boenischa jeszcze przed meczami z Rumunią i Kanadą (14 i 18 listopada). Jest to możliwe, ponieważ urodził się on w naszym kraju i ma polską metrykę. Wyrobienie tymczasowego paszportu powinno być w tym przypadku formalnością. Selekcjoner czeka więc na Boenischa i dlatego nie powołał do kadry na najbliższe mecze nikogo w miejsce kontuzjowanego Arkadiusza Głowackiego.

Uczyli się w Kolonii

W fakcie, że Smuda inspiracji do pracy szuka za Odrą nie ma nic dziwnego. Kończył przecież szkołę trenerską w Kolonii. Grał też w niemieckich klubach Fuerth i Coburgu, później je trenował, podobnie jak FC Herzogenaurach i FFV Waldenstein. Te nazwy nie powalają na kolana, ale Smuda poznał w Niemczech wielu przyjaciół. Najważniejszym z nich jest lekarz Volker Fass, który teraz ma załatwić selekcjonerowi spotkanie z selekcjonerem reprezentacji Niemiec - Joachimem Loewem. Akurat z nim będzie o czym pogadać. Reprezentację Polski czeka bowiem zadanie przygotowania się do wielkiej imprezy - Euro 2012 - bez rozgrywania meczów o punkty. Loew przerabiał to przed mundialem 2006, kiedy pomagał Juergenowi Klinsmannowi w reprezentacji Niemiec. Nasi zachodni sąsiedzi opracowali wówczas specjalny program przygotowań, który zakończył się zdobyciem przez Niemców brązowego medalu mistrzostw świata.

czytaj dalej

Artur Szczepanik, współpraca Mateusz Borek
Źródło: dziennik.pl
12następna »

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Najczęściej komentowane

«