Dziennik.plPiłka nożna

Piątek, 25 maja 2012

Imieniny: Grzegorza, Magdy, Marii Magdaleny

Pogoda: Warszawa Dziś

temp. 23°C

Sponsorzy chcą większego wpływu na piłkę

2009-11-03 | Ostatnia aktualizacja: 20:35 | Komentarze: 0 | skomentuj

Sponsorzy reprezentacji Polski - z nielicznymi wyjątkami - z chęcią przyjmą zaproszenie do "okrągłego stołu dla polskiej piłki", organizowanego przez Canal Plus. Jednym nie podoba się atmosfera wokół futbolu, inni chcą mieć większy wpływ na to, co się w nim dzieje.

Pogoda

POLSKA

Piątek 2012-05-25

temp. min 3°C max. 25°C
opady: brak

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

"Zamierzamy zaprosić do debaty również sponsorów, poznać ich punkt widzenia i wszystkie bolączki" - mówi w rozmowie z DGP prezes Canal Plus Bertrand Le Guern. To wersja oficjalna. Nieoficjalnie wiadomo, że planuje się dać sponsorom większą władzę, co miałoby przyspieszyć reformy. Ci, którzy łożą miliony na reprezentację Polski, tylko przyklasnęli. Debata, choć na razie tylko na poziomie deklaracji, jest dla nich okazją, aby mogli wreszcie publicznie zabrać głos. Takiej możliwości PZPN im nie dał.

Sponsorzy chcą mieć wpływ

"Jesteśmy jak najbardziej zainteresowani. Zależy nam, aby rozwiązać pewne sprawy, poprawić atmosferę wokół polskiej piłki" - powiedział nam Wojciech Jabłczyński, rzecznik Grupy TP, głównego sponsora kadry. "To żadna tajemnica, że zależy nam, aby ten sport w naszym kraju był postrzegany jak najlepiej i się rozwijał. Czy będziemy forsować konkretne postulaty? Najpierw musimy dostać zaproszenie, zapoznać się z konkretną tematyką dyskusji. Ale oczywiście inicjatywę popieramy".

Podobnego zdania są inni sponsorzy reprezentacji - Compensa czy Nike. Do tej pory ich rola wyglądała tak, że podpisali kontrakt i dialog się kończył. Teraz chcą mieć inną możliwość wpływu na PZPN niż bojkot. Oczywiście pojawiają się wątpliwości: ile tak naprawdę sponsorzy będą mieli do powiedzenia, kto będzie ich słuchać?

"Zastanawiam się nad celowością takiej inicjatywy. Najistotniejszym elementem tej układanki jest jednak PZPN. Bez najważniejszych przedstawicieli związku to będzie tylko spotkanie towarzyskie" - uważa Paweł Kwiatkowski z Kompanii Piwowarskiej. "Nie to, że jesteśmy zakochani w działaczach, ale jeśli będzie PZPN, to pewnie i my będziemy. Z drugiej strony nie twierdzę, że na pewno przyjmiemy zaproszenie. Musimy najpierw się dowiedzieć, jaka będzie nasza rola w debacie, jakie będą korzyści, a jakie ryzyko. Nie chcemy, aby było tak, że za kilka miesięcy nic się nie zmieni i powiedzą nam: ale przecież wy też obradowaliście".

czytaj dalej

Daniel Rupiński
Źródło: dziennik.pl
12następna »

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Najczęściej komentowane

«