Reprezentacja trenowała w Grodzisku
Piłkarze reprezentacji niemal w komplecie trenowali we wtorek w Grodzisku Wielkopolskim. Na porannych zajęciach pojawili Kamil Glik i Maciej Rybus, którzy dopiero w poniedziałek wieczorem otrzymali powołania. Na zgrupowanie dotarli również asystenci Franciszka Smudy - Tomasz Wałdoch i Jacek Kazimierski.
- Smuda przedstawił swoich ludzi
- Smuda jedzie z misją do Bremy
- Zamilski: Młodym brakuje konkurencji
- Michał Żewłakow: Czas wyleczył rany
- Rumuńska piłka też ma problemy
- Smuda odlicza godziny do debiutu
- "Chciałbym strzelić gola Brazylii"
- Smuda przed debiutem. Nie czuje tremy
- "Smuda wie, że jestem piłkarzem z charakterem"
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Piątek 2012-05-25

temp. min 3°C max. 25°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Kadrowicze po krótkiej rozgrzewce i grze w "dziadka", zagrali wewnętrzny sparing. Skład jednego z zespołów musiał uzupełnić Tomasz Wałdoch. Trener reprezentacji Franciszek Smuda podczas zajęć był w swoim żywiole.
"Kowal, klepa, szybciej" - krzyczał szkoleniowiec do Marcina Kowalczyka. "Super Irek, brawo Dudi" - przyklaskiwał zawodnikom AJ Auxerre. Po kilku zagraniach zatrzymywał akcje i tłumaczył piłkarzom swoją filozofię taktyki.
Szkoleniowiec uśmiechnięty schodził z boiska. "Wreszcie mogłem się wyspać. Przed zgrupowaniem miałem trochę zarwane noce" - przyznał Smuda, który chwalił gościnność grodziskiego ośrodka.
"Dbają o nas. Jedzenie bardzo dobre. Boisko znakomicie przygotowane. Więcej do szczęścia nam nie potrzeba" - dodał.
Na zgrupowaniu brakuje tylko Rogera Guerreiro, którego AEK Ateny grał w poniedziałek mecz ligowy z Larissą (3:1).
Reprezentacja w Grodzisku przebywać będzie do piątku. W sobotę w Warszawie polscy piłkarze rozegrają towarzyski mecz z Rumunią, a 18 listopada w Bydgoszczy z Kanadą.
















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!