Gorzej niż na Legii chyba być nie może
Większość polskich piłkarzy wyjechała do Bydgoszczy. Tylko Jakub Błaszczykowski wyleciał do Dortmundu. "Kuba skręcił staw skokowy" - mówi rzecznik prasowy kadry Agnieszka Olejkowska.
- Smuda planuje zmiany w składzie
- Wygraliśmy z Kanadą 1:0
- On byłby lepszy od Boenischa
- Lech Poznań pokonał Ruch Chorzów 3 do 1
- "Chciałbym strzelić gola Brazylii"
- Polskie akcenty w reprezentacji Kanady
- Jeleń kontuzjowany. Wyjechał ze zgrupowania
- Rybus nie zagra w derbach stolicy
- Polskiej piłce potrzeba odrobiny fantazji
- Szczęsny może wrócić, ale tylko do Legii
- Żewłakow: Potrzeba nam więcej czasu
- Szczęsny wypożyczony do Brentford
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-02-14

temp. min -19°C max. 0°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
– Kuba skręcił staw skokowy. Po konsultacji lekarskiej stało się jasne, że nie będzie mógł uczestniczyć w treningach. Franciszek Smuda uznał, że piłkarz powinien wrócić do klubu – tłumaczy rzecznik prasowy kadry Agnieszka Olejkowska. W czasie gdy kadrowicze jechali do Bydgoszczy, piłkarz Borussii spakował walizki i wyleciał do Dortmundu.
Nawet gdyby jednak Błaszczykowski był zdrowy, to i tak nie zagrałby przeciwko Kanadyjczykom. Przynajmniej nie w podstawowym składzie. Franciszek Smuda nie ukrywa bowiem, że da szansę każdemu z piłkarzy, których powołał na zgrupowanie. – Dłużej lub krócej, ale każdy zagra – obiecuje selekcjoner.
Podczas meczu z Rumunią w reprezentacji debiutowali Maciej Rybus i Maciej Sadlok. W środę po raz pierwszy zagra w niej prawdopodobnie młody bramkarz Arsenalu Wojciech Szczęsny. – Po cichu liczę na to, że zadebiutuję, chociaż numerem jeden na tym zgrupowaniu jest Tomek Kuszczak. Jak już pokażę się w reprezentacji, to nie dam się z niej łatwo wyrzucić – odważnie zapewnia 19-latek. Pokazać się Smudzie będą chcieli także ci, którzy w Warszawie marzli na ławce rezerwowych – Jakub Rzeźniczak, Radosław Majewski czy Roger Guerreiro. – Najpierw trzeba jednak znaleźć się w składzie – mówią ostrożnie piłkarze. Wciąż nie wiadomo, kto zagra w ataku. Zarówno Robert Lewandowski, jak i Ireneusz Jeleń narzekali po sobotnim spotkaniu na urazy. – Teraz wszystko jest w porządku – zapewnia jednak rzeczniczka kadry.
W jakim stanie będzie w środę murawa na stadionie Zawiszy? Organizatorzy meczu przyznają, że ciężko im perfekcyjnie przygotować nawierzchnię ze względu na pogodę. – Oby deszcz przestał padać – modlą się w Bydgoszczy. Tak czy owak gorzej niż na Legii chyba być nie może.


















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!