Mecz Polska-Kanada: PZPN kontra kibice
Jutro w Bydgoszczy kolejna odsłona pojedynku PZPN z ruchem powstałym na bazie strony Koniecpzpn.pl. Wiele wskazuje na to, że zapowiadany bojkot meczu z Kanadą może być niewypałem. "Apeluję do was, zapełnijcie stadion w Bydgoszczy, budujmy tę reprezentację wspólnie!" - mówił niedawno Franciszek Smuda.
- Smuda planuje zmiany w składzie
- Jeleń kontuzjowany. Wyjechał ze zgrupowania
- Na meczu z Kanadą może być 10 tys. kibiców
- Po raz szósty Polska zmierzy się z Kanadą
- Smuda słyszy głosy
- On byłby lepszy od Boenischa
- Murawa naprawdę przeszkadzała Polakom
- Z Kanadą bez Błaszczykowskiego
- Żewłakow: Potrzeba nam więcej czasu
- Kibice nie mogą czuć, że się ich lekceważy
- Porażka. Polacy przegrali z Rumunią
- "Chciałbym strzelić gola Brazylii"
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-02-16

temp. min -14°C max. 2°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
To reakcja nowego selekcjonera reprezentacji na apel stowarzyszenia SOS dla Polskiej Piłki (obecnie czekającego na sądową rejestrację), które nawołuje do bojkotu meczu. Organizacja ta jest kontynuacją działalności grupy ludzi, którzy wcześniej za pomocą strony Koniecpzpn.pl skutecznie odwiedli kibiców od przyjścia na ostatnie spotkanie el. MŚ ze Słowacją.
"Trudno powiedzieć, jak wielki odzew będzie miał nasz apel teraz. Docierają do nas pozytywne informacje, że została sprzedana niewielka liczba biletów, ale z drugiej strony Ogólnopolski Związek Stowarzyszeń Kibiców nie chce uczestniczyć w bojkocie" - przyznaje Filip Gieleciński, rzecznik SOS dla Polskiej Piłki. "Co uznamy za sukces? Jeśli stadion zapełni się w 1/3" - dodaje.
Bojkot za bojkot
Według szacunków Kujawsko-Pomorskiego Związku Piłki Nożnej widzów powinno być więcej. Stadion Zawiszy Bydgoszcz liczy sobie 22 tys. miejsc, a organizatorzy meczu z Kanadą liczą na co najmniej 10 tys. kibiców. "Do godziny 15 tylko w siedzibie sprzedaliśmy 3,7 tys. biletów, nie znam jeszcze wyników sprzedaży w kasach stadionu, a najwięcej biletów sprzeda się w dniu meczu" - zapewnia Januariusz Stodolny z K-PZPN.
Jego optymizm jest uzasadniony o tyle, że kibice miejscowego Zawiszy i innych klubów ligowych dystansują się od inicjatywy SOS. "Oczywiście my też mamy krytyczny stosunek do PZPN, ale uważamy, że związek powinien reformować się sam. Poza tym na pytanie, czy bojkot reprezentacji narodowej jest właściwą formą nacisku, zdecydowanie odpowiadamy nie" - mówi Andrzej Pleszkun z OZSK.
Ważniejsze są motywy działania organizacji SOS. Inicjatorzy buntu w pierwszej kolejności domagają się odwołania całego zarządu PZPN i nowych wyborów, i nie zamierzają odwołać bojkotu mimo apelu Smudy. "Zamierzamy przekazać trenerowi Smudzie, że ma nasze poparcie" - deklaruje Gieleciński. "Chcieliśmy wesprzeć go już podczas meczu z Rumunią, ale PZPN przeniósł go z Kielc na stadion Legii, gdzie z powodu remontu może wejść raptem 5 tysięcy widzów. Uznaliśmy to za prowokację i na bojkot ze strony PZPN odpowiadamy bojkotem" - dodaje.
czytaj dalej






















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!