Wisła pokonała Ruch i uciekła rywalom
W najciekawszym meczu 16. kolejki ekstraklasy piłkarze Wisły Kraków pokonali na wyjeździe Ruch Chorzów 3:1 i wiadomo już, że przynajmniej do wiosny pozostaną na pierwszym miejscu w tabeli. W tym roku piłkarze rozegrają awansem jeszcze tylko drugą kolejkę rundy rewanżowej.
- Odra i Jagiellonia dzielą się punktami
- Robert Moskal trenerem GKS Katowice
- Wisła nie dała szans Odrze
- Jest porozumienie po Okrągłym Stole
- Przerwana passa Bełchatowa
- Niedzielan prawie dogadany z Polonią
- Ostatnia ligowa seria meczów
- Czerniawski nowym trenerem Warty Poznań
- Lech kontra Piast - remis we Wronkach
- Reich nie zagra wiosną w Jagiellonii
- Brazylijczyk wzmocnił skład Jagiellonii
- Arka zagrała na remis ze Śląskiem
- Ruch-Wisła hitem rozgrywek Ekstraklasy
- Mucha przerwał serię Bełchatowa
- Jest bunt przeciwko szefowi PZPN!
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 23°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Pierwsza połowa szlagierowo zapowiadającego się meczu w Chorzowie nieco rozczarowała, ale po przerwie kibice oglądali znakomite widowisko. Gdy w 59. minucie niechciany w Wiśle Kraków Andrzej Niedzielan zdobył gola, zanosiło się na niespodziankę. Mistrzowie Polski potrafili jednak się podnieść, głównie za sprawą Piotra Brożka, który godnie zastąpił nieobecnego brata - kontuzjowanego Pawła.
Najpierw obrońca Wisły doprowadzili do wyrównania, a w 78. minucie asystował przy golu Marcelo. W końcówce spotkania wynik ustalił Patryk Małecki, zdobywając swojego siódmego gola w sezonie. Dzięki zwycięstwu przewaga Wisły nad drugą w tabeli Legią Warszawa urosła do pięciu punktów.
W drugim niedzielnym meczu Polonia Warszawa zremisowała z Koroną Kielce 1:1, tracąc bramkę w doliczonym czasie po dośrodkowaniu z rzutu wolnego i strzale Hernaniego. Gospodarze, którzy zwłaszcza w pierwszej połowie mieli wyraźną przewagę, prowadzili od 29. minuty po golu Filipa Ivanovskiego.
Dzień wcześniej w czterech spotkaniach padły aż trzy wyniki remisowe. Największą niespodzianką był podział punktów we Wronkach, gdzie faworyzowany Lech Poznań podejmował Piasta Gliwice (1:1).
Goście zdobyli gola już w piątej minucie (Sławomir Szary), ale chwilę potem wyrównał strzałem z rzutu wolnego najaktywniejszy w zespole Lecha Sławomir Peszko. W bramce Piasta wystąpił 31-letni Maciej Nalepa, dwukrotny reprezentant kraju, który w sobotę ... zadebiutował w polskiej ekstraklasie. Większość swojej kariery spędził w Karpatach Lwów, a w kraju występował w niższych klasach.
Niespodziewany rezultat padł również w Bełchatowie, gdzie PGE GKS tylko zremisował ze słabo spisującą się ostatnio Polonią Bytom 2:2. Niewiele brakowało, by gospodarze stracili wszystkie punkty. Wyrównującą bramkę zdobyli dopiero w doliczonym czasie gry, po pięknym strzale głową Chorwata Mate Lacicia.
Trwa imponująca seria Cracovii. Podopieczni Oresta Lenczyka wygrali czwarty mecz z rzędu, tym razem 1:0 ze Śląskiem Wrocław. Identycznym wynikiem kończyły się dwa poprzednie spotkania "Pasów".
O pechu może mówić z kolei Odra Wodzisław, po raz pierwszy prowadzona przez Marcina Brosza. Zamykający tabelę zespół prowadził z Jagiellonią Białystok już 2:0, ale stracił dwa gole po strzałach Tomasza Frankowskiego z rzutów karnych. Drugiego w ostatniej minucie, gdy Jacek Kowalczyk zagrał ręką w polu karnym. Doświadczony obrońca Odry zobaczył drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę. To oznaczało, że wodzisławianie musieli kończyć w dziewiątkę (wcześniej z boiska został usunięty Łukasz Pielorz).
Jagiellonia podtrzymała fatalną serię meczów wyjazdowych. Piłkarze z Białegostoku nie wygrali na boiskach rywali od 1 grudnia 2007 roku.
W jedynym piątkowym meczu dwa punkty straciła Legia Warszawa, która zremisowała 0:0 w Lubinie z zespołem selekcjonera Franciszka Smudy - KGHM Zagłębiem. Po raz kolejny bohaterem stołecznej ekipy okazał się słowacki bramkarz Jan Mucha, który w końcówce meczu popisał się kilkoma znakomitymi interwencjami.
Mecz Arki Gdynia z Lechią Gdańsk (1:2) rozegrano awansem 25 listopada.
W ośmiu meczach 16. kolejki padło 20 goli. Sędziowie pokazali dwie czerwone kartki (obie piłkarzom Odry) i 31 żółtych. Na trybunach usiadło ok. 36,5 tys. widzów.











































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!