Smolarek zamiast grać, myje okna
Jest ulubieńcem polskich kibiców. Wszyscy pamiętamy jego dwie fantastyczne bramki w meczu przeciwko Portugalii , czy hat-trick w spotkaniu z Kazachstanem. Teraz jednak Ebi Smolarek przeżywa trudne chwile. Od kilku miesięcy nie gra w żadnym klubie. Reporterzy "Faktu" odnaleźli go na małej farmie pod Rotterdamem.
- Smolarek wraca na Wyspy?!
- Hamburger SV chce Ebiego Smolarka
- Smolarek głośno krytykuje Beenhakkera
- Ebi Smolarek nie ma gdzie grać
- Ebi Smolarek zagra przeciwko kolegom?
- Ebi Smolarek znalazł klub. W Grecji
- Ostatni dzwonek dla Ebiego
- Smolarek zarobi 350 tysięcy euro
- Euzebiusz Smolarek znów ma kłopoty
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-02-15

temp. min -16°C max. 3°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Na holenderskiej wsi piłkarz reprezentacji Polski czeka na oferty z klubów, które chciałyby podpisać z nim kontrakt. "Ale że menedżerowie na razie do niego nie dzwonią, więc znudzony Smolarek dla zabicia czasu zajął się porządkami w domu" - pisze "Fakt".
Mycie okien zajęło Smolarkowi cztery godziny, bo dom jest dość duży. "Przez ten czas ani razu nie pozwolił swojej holenderskiej narzeczonej Thirzie van Giessen wspiąć się na drabinę, chociaż bardzo chciała mu pomóc w pracy" - opisuje bulwarówka.
Według "Faktu" miejsce zamieszkania polskiego piłkarza jest od sierpnia pilnie strzeżoną tajemnicą. Z jego odnalezieniem mieli podobno m.in. holenderscy dziennikarze, którzy piszą o Feyenoordzie. "Nikt w klubie nie wie, gdzie mieszka, ani z kim trenuje. Na pewno jednak przebywa gdzieś w okolicach Rotterdamu" - tłumaczył "Faktowi" Mikos Gouka z gazety "Algemeen Dagblad".
Zbyt wiele o swoim synu nie chciał mówić Włodzimierz Smolarek. Według legendy polskiej piłki Ebi ma się dobrze, codziennie pracuje nad sobą i jest w dobrej formie.
"Nowy dom reprezentanta Polski znajduje się na kompletnym odludziu. Nie wyróżnia się niczym szczególnym od okolicznych zabudowań. Nie jest to pałac czy willa, raczej typowy dla holenderskiej wsi szeregowiec. Jeśli coś go wyróżnia, to tylko trzy samochody na podwórku i olbrzymi garaż. Obok domostwa pasą się dziesiątki owiec, a po wypełnionej wodą fosie pływają łabędzie i dzikie kaczki" - czytamy w "Fakcie".
Czy piłkarz, który jest ulubieńcem polskich kibiców i w pojedynkę potrafił wygrywać mecze dla reprezentacji Polski jeszcze się odrodzi? Ebi jest jeszcze za młody na sportową emeryturę, a zatem nie ma innego wyjścia.

























































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!