Wisła gładko pokonała Zagłębie
Już po pierwszej połowie meczu można było zgadnąć, że KGHM Zagłębie Lubin przegra z Wisłą Kraków. Raz po raz groźnie było pod bramką Aleksandra Ptaka, a 1:0 mogło być już w drugiej minucie. W rezultacie Wisła Kraków pokonała KGHM Zagłębie Lubin 1:0 (1:0).
- Poznaniacy zwyciężyli "Miedziowych"
- Korona zremisowała z Zagłębiem
- Mauro Cantoro w Odrze Wodzisław
- Zagłębie z Lublina ma 32-milionowy budżet
- Marek Bajor nowym trenerem Zagłębia
- Czerniawski nowym trenerem Warty Poznań
- Nowe kontrakty w ekstraklasie
- Fatalna gra w ekstraklasie
- Ostatnia ligowa seria meczów
- Na Górnym Śląsku rządzi Ruch
- Ruch-Wisła hitem rozgrywek Ekstraklasy
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 23°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Bramki: 1:0 Marcelo (34-głową).
Żółta kartka - Wisła Kraków: Patryk Małecki, Mariusz Jop, Rafał Boguski. KGHM Zagłębie Lubin: Dariusz Jackiewicz, Adrian Błąd.
Sędzia: Robert Małek (Zabrze). Mecz bez udziału publiczności.
Wisła Kraków: Ilie Pavel Cebanu - Łukasz Burliga, Mariusz Jop, Marcelo , Piotr Brożek - Wojciech Łobodziński (91. Michał Chrapek), Tomas Jirsak, Mauro Cantoro, Andraz Kirm - Rafał Boguski (79. Piotr Ćwielong), Patryk Małecki.
KGHM Zagłębie Lubin: Aleksander Ptak - Grzegorz Bartczak, Michał Stasiak, Przemysław Kocot, Costa Nhamoinesu - Piotr Świerczewski, Martins Ekwueme (46. Robert Kolendowicz), Łukasz Hanzel, Dariusz Jackiewicz (59. Adrian Błąd), Mateusz Bartczak - Ilijan Micanski.
W pierwszych 45-minutach wydawało się, że spotkanie skończy się pogromem Zagłębia. Raz po raz groźnie było pod bramką Aleksandra Ptaka, a 1:0 mogło być już w drugiej minucie. Po składnej akcji lewym skrzydłem Wisły przed szansą na pokonanie bramkarza z Lubina stanął Andraz Kirm, ale fatalnie spudłował.
Kolejna doskonała akcja wiślaków miała miejsce sześć minut później. Rafał Boguski, będący na środku, oddał piłkę z 17 m na lewo do Kirma, który prawie z linii końcowej świetnie odegrał do Patryka Małeckiego; ten jednak trafił z kilku metrów w bramkarza KGHM.
W 14. minucie po prostopadłym podaniu Boguskiego sam na sam z golkiperem z Lubina znalazł się Małecki, ale przewrócił się w polu karnym obok wychodzącego z bramki Ptaka.
W 19. minucie Boguski umieścił piłkę w siatce, jednak sędzia orzekł, że był spalony (według wielu obserwatorów popełnił błąd). W 34. minucie, po świetnej wrzutce Piotra Brożka i po uderzeniu Marcelo głową, piłka odbiła się najpierw od poprzeczki, a potem wylądowała w bramce.
Czytaj dalej >>>











































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!